Jedynie prawda jest ciekawa


Frank Stephens, aktor z zespołem Downa opowiada o swoim życiu. Niesamowite świadectwo!

31.10.2017
stephens30102017
Frank Stephens, aktor z zespołem Downa opowiada o swoim życiu. Niesamowite świadectwo!

- Jestem człowiekiem z zespołem Downa. Moje życie jest godne tego, żeby je przeżyć – po tych słowach Frank Stephensa, amerykańskiego aktora wypowiadającego się przed komisją senatorów zgromadzonych w Kapitolu Stanów Zjednoczonych, zapadła wymowna cisza. Dramatycznego i pięknego wystąpienia Stephensa nikt nie ośmielił się przerwać i zakłócić.

- Naprawdę, mam cudowne życie. Wykładałem na uniwersytetach, występowałem w nagradzanych filmach i docenianych serialach telewizyjnych. Rozmawiałem z tysiącami młodych ludzi mówił Stephens.

Jego niezwykłe świadectwo, które było jednocześnie prośbą o wsparcie badań nad zespołem Downa, poruszyło ludzi na całym świecie. W Polsce jako pierwszy opublikował je i przybliżył czytelnikom portal Aleteia, który zrelacjonował wystąpienie aktora przed senacką komisją.

– Ludzie mówią, że badania prenatalne mają wykazać zespół Downa w łonie matki. Później takie ciąże są po prostu przerywane. Trudno jest mi siedzieć tutaj i mówić te słowa. Całkowicie rozumiem, że ludzie popierający takie „ostateczne rozwiązanie” mówią, że takie osoby jak ja nie powinny istnieć. Tym, którzy kwestionują znaczenie osób z zespołem Downa, chcę zwrócić uwagę na trzy kwestie. Po pierwsze, jesteśmy medycznym darem dla społeczeństwa, szansą dla medycznych badań nad rakiem, chorobą Alzheimera i zaburzeniami układu odpornościowego – mówił Stephens.

W dalszej aktor nawiązał do choroby jego mamy: – Osobiście nie jestem w stanie państwu powiedzieć, jak wiele dla mnie znaczy to, że mój dodatkowy chromosom mógłby doprowadzić do znalezienia odpowiedzi na Alzheimera. Jest prawdopodobne, że pewnego dnia ten złodziej ukradnie moje wspomnienia, moje życie. Trudno jest mi o tym mówić, ale on już zaczął kraść mi moją mamę – opowiadał aktor. Wspomniał też o opublikowanym niedawno raporcie, z którego wynika, że na Islandii w ciągu ostatnich kilku lat nie urodziło się żadne dziecko z trisomią 21. Podobnie jest w Danii i Korei Południowej.

– Proszę, pomyślcie o tych ludziach, których kochacie jak ja moją mamę. Proszę, pomóżcie to zmienić, jeśli nie dla mnie i mojej mamy, to dla siebie i tych, których kochacie. Ufundujcie te badania. Bądźmy Ameryką, nie Islandią czy Danią. Dążmy do odpowiedzi, a nie „ostatecznych rozwiązań”. Bądźmy Ameryką – mówił amerykański aktor.

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook