Jedynie prawda jest ciekawa

Policja skatowała obrońców rodzin?

28.06.2013

Szef Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości złożył skargę do Rady Praw Człowieka ONZ w sprawie brutalnego zachowania policji francuskiej podczas pokojowych manifestacji przeciwników ustawy legalizującej „małżeństwa” jednopłciowe oraz pozwalającej takim parom na adopcję dzieci.

Zdjęcia, które obiegły cały świat, ukazują zachowanie specjalnych oddziałów policji, które bez względu na płeć czy wiek uczestników manifestacji, biją ich, używają przeciw nim gazu łzawiącego czy pałek. Ofiarami tych brutalnych zachowań były także dzieci, osoby starsze i niepełnosprawne. W związku z tymi działaniami rządu francuskiego skargę do Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie złożył Gregor Puppinck, szef Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ) – organizacji non-profit działającej na rzecz ochrony wolności religijnej w Europie. Działacz ze smutkiem konstatuje, że Francja jest pierwszym europejskim krajem, którego ECLJ skarży w ONZ.

Prohomoseksualna ustawa stała się we Francji prawem 18 maja br. Jednak ruch o nazwie „La Manif pour Tous” (Manifestacja dla wszystkich) gromadzący miliony obywateli, sprzeciwiających się nowemu prawu, nadal organizuje kolorowe, pokojowe marsze, w których przypomina się, m.in. że dzieci mają prawo do posiadania ojca i matki.

Tymczasem władze francuskie uznały, że prorodzinne manifestacje są poważnym zagrożeniem publicznym i używają do ich tłumienia agresywnych oddziałów policji. Uczestnicy pochodów są bezpodstawnie legitymowani, aresztowani i zatrzymywani. Wobec wielu stosowana jest przemoc fizyczna i używany gaz łzawiący. Wśród brutalnie potraktowanych przez policję są nawet postaci ze świata polityki: kierująca Partią Chrześcijańsko-Demokratyczną, Christine Boutin, była minister mieszkalnictwa i polityki miejskiej w rządzie Nicolasa Sarkozy’ego, oraz członek Zgromadzenia Narodowego Jean-Fredrick Poisson.

Według dziennika „Le Figaro” od 26 maja br. dokonano około 1 tys. aresztowań i 500 zatrzymań. W związku z tym działaniami władz złożono ponad 150 indywidualnych skarg, domagających się na różne sposoby zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy.

Dla porównania, podczas brutalnych zamieszek, jakie wybuchły 12 maja w Paryżu po zwycięstwie drużyny Paris Saint Germain nad piłkarzami z Olympique z Lyonu aresztowano 11 osób. Podczas manifestacji przeciwko tzw. homomałżeństwom, jaka przeszła stołecznymi ulicami 26 maja, aresztowano 300 osób. Wielu trafiło do aresztu tylko za to, że mieli na sobie koszulę z logo „La Manif Pour Tous”, na którym widnieją sylwetki trzymających się za ręce matki, ojca i dwojga dzieci.

KAI, lz

[fot: sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 03ATAKWHAMBURGUNOZSI28072017 28.07.2017

    Kolejny islamistyczny atak w Niemczech, zabójca krzyczał Allahu Akbar

    Nożownik zabił jedną osobę, kilka ranił w hamburskim hipermarkecie. Śmiertelna ofiara także w Finlandii.

  2. Reichtag 28.07.2017

    Niemcy: "nie" dla sankcji USA przeciw firmom europejskim

    Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel oświadczył w wywiadzie, opublikowanym w piątek w internetowym wydaniu tygodnika "Der Spiegel", że "w żadnym wypadku" nie zaakceptuje amerykańskich sankcji przeciwko europejskim firmom współpracującym z Rosją.

  3. Merkel28072017 28.07.2017

    Wybory w Niemczech: Gigantyczna przewaga Merkel

    Na niecałe dwa miesiące przed wyborami do Bundestagu przewaga chrześcijańskich demokratów Angeli Merkel nad SPD Martina Schulza wzrosła do 17 pkt. proc. - wynika z najnowszego sondażu Deutschlandtrend dla pierwszego programu telewizji publicznej ARD.

  4. Putin28072017 28.07.2017

    Rosja odpowiada na sankcje. Będą restrykcje dla dyplomatów

    Liczba pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych USA w Rosji ma być do 1 września zrównana z liczbą personelu rosyjskiego w placówkach w USA, czyli wynieść 455 osób; ambasada USA traci dostęp do magazynów i ośrodka wypoczynkowego w Moskwie - ogłosiło MSZ Rosji.

  5. KoreaPolnocnaFlickr 28.07.2017

    Korea Północna zdobywa dewizy. Wysyłają pracowników

    W arabskich państwach Zatoki Perskiej zatrudnione są tysiące pracowników z Korei Północnej; ich wynagrodzenia w większości zabierane są przez rząd w Pjongjangu, który w ten sposób obchodzi sankcje i uzyskuje środki finansowe - pisze w piątek agencja AP.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook