Jedynie prawda jest ciekawa

Francuscy posłowie na Krymie. Kijów protestuje

23.07.2015

Szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius powiedział w czwartek, że "jest zaszokowany podróżą prorosyjskich francuskich deputowanych do Rosji i na Krym". Dziesięciu posłów, głównie z opozycyjnej partii „Republikanie” Nicolasa Sarzkozy’ego, bierze udział w tej podróży.

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych powiedział, że "głęboko żałuje", iż deputowani podjęli inicjatywę, która jest "pogwałceniem prawa międzynarodowego". Występując przed komisją spraw zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Fabius podkreślił, że jest bardzo niezadowolony z tej podróży, która ma trwać od środy do soboty.

"Istnieje ryzyko, że zostanie to wykorzystane przez rosyjskie media. Jest to też pogwałceniem prawa międzynarodowo: wjazd na Krym bez zezwolenia władz Ukrainy to forma uznania roszczeń Moskwy wobec tego regionu" - dodał Fabius. "Posłowie ci "są bardzo prorosyjscy (...). Mogliby jednak manifestować swoją przyjaźń dla Rosji, nie udając się na terytorium, które zostało anektowane, co było pogwałceniem prawa międzynarodowego i zostało potępione przez ONZ" - wtórowała mu szefowa komisji spraw zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Elisabeth Guigou.

W środę deputowany Republikanów Thierry Mariani, szef delegacji, która udała się do Rosji, powiedział w rozmowie z AFP, że "szanuje stanowisko ministerstwa spraw zagranicznych", które było bardzo przeciwne inicjatywie posłów partii Republikanów, ale podkreślił, że "są oni wolni" i podróż się odbędzie. Przed spotkaniem z przewodniczącym Dumy Siergiejem Naryszkinem Mariani powiedział w czwartek, że zdaniem grupy deputowanych, którzy przybyli do Rosji, "powrót Krymu do Rosji jest rzeczą całkowicie logiczną".

"Niektórzy z nas uważają, że Krym jest nieodłączną częścią Rosji" - dodał. Mariani powiedział również, że gdyby Rosja nie anektowała Krymu, to prócz działań w Doniecku i Ługańsku miałaby tam do czynienia z "trzecim frontem". Mariani jest jednym z głównych lobbystów interesów Kremla w parlamencie Francji. 

Przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin na spotkaniu z francuskimi deputowanymi wyraził zdumienie reakcją francuskiego MSZ na ich podróż do Rosji i na Krym. Podkreślił, że on sam "nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić", by podobna sytuacja mogła zaistnieć w Rosji. Powiedział, że nie wyobraża sobie, by Siergiej Ławrow (szef MSZ Rosji) lub "inni koledzy z MSZ mogliby wywierać taki nacisk na deputowanych Dumy".

Podróż francuskich deputowanych do Rosji i na Krym skrytykowało też ministerstwo spraw zagranicznych Niemiec i przypomniało, że półwysep jest "częścią suwerennego terytorium Ukrainy" i każdy krok, który kwestionuje ten status Krymu, "jest bardzo niewłaściwy". MSZ w Kijowie wyraziło stanowczy protest w związku z wizytą na Krymie delegacji francuskich posłów.

"Będą konsekwencje" - powiedział dyrektor Departamentu Polityki i Komunikacji ukraińskiego Ministerstwa Spraw zagranicznych Aleksiej Makiejew. **Oznajmił, że "wizyta jest krokiem nieodpowiedzialnym i brakiem szacunku zarówno dla ukraińskich przepisów, jak i dla polityki Francji i innych państw UE w sprawie nieuznawania rosyjskiej okupacji Krymu".

Ryb, Lefigaro.fr, PAP

Fot. [PAP/epa]

 

 

 

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

Francja

,

Sarkozy

,

deputowani

,

wizyta

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook