Jedynie prawda jest ciekawa


Francja wraca do katolickich korzeni?

05.01.2017

Laickość już nie wystarcza nad Sekwaną – pisze „Rzeczpospolita”. Przerażona islamem i zmianami obyczajowymi Francja wraca do katolickich korzeni.

"To był błąd, którego dziś w domowym zaciszu Nicolas Sarkozy żałuje chyba najbardziej. – Katolicy przez dziesięciolecia byli lekceważeni, nie stanowili znaczącej siły. Sarkozy nie zauważył, że to się zmienia" – mówi „Rz” dyrektor czołowego instytutu badania opinii publicznej Kantar Public Emmanuel Riviere. 

W listopadowych prawyborach na byłego prezydenta oddało głos zaledwie 1,8 proc. Francuzów, którzy regularnie chodzą do Kościoła. Ich faworytem okazał się Francois Fillon, którego poparło 83 proc. „praktykujących regularnie” katolików – wynika z badań OpinionWay. Dziś widać wyraźnie, że kroplą, która przelała czarę goryczy, była ustawa z 2013 roku o legalizacji małżeństw homoseksualnych z możliwością adopcji dzieci. To niespodziewanie zmobilizowało wierzących.

"Legalizacja małżeństw homoseksualnych z możliwością adopcji nie była problemem w Hiszpanii. Dlaczego stałą się nim we Francji - nie wiemy. U nas nie ma przecież żadnego oporu wobec eutanazji czy prawa do aborcji" – podkreśla Riviere.

Jego zdaniem wiele wskazuje jednak na to, że manifestacje w 2013 r. i związane z tym zwycięstwo Fillona trzy lata później, były tylko zapłonem znacznie poważniejszego zjawiska: reakcji na zagrożenie ze strony islamu.

wkt/PAP

[fot. Pixabay.com]

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook