Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Europosłowie za GMO

13.10.2015

Europosłowie nie chcą, by kraje UE mogły same decydować o sprzedaży żywności GMO.

Komisja Parlamentu Europejskiego ds. środowiska opowiedziała się we wtorek przeciwko przepisom, które dawałyby władzom państw unijnych prawo ograniczania bądź zakazywania sprzedaży i stosowania na swym terytorium żywności i paszy genetycznie modyfikowanej.

Zdaniem europosłów z komisji proponowane przepisy mogą okazać się trudne do wdrożenia, a nawet doprowadzić do przywrócenia kontroli granicznych między krajami UE, które zakażą sprzedaży i wykorzystania żywności GMO a krajami, które na to zezwolą.

"Zdecydowana większość członków komisji PE nie chce podważenia wspólnego rynku. Naszym zdaniem należy pozostawić w mocy obowiązujące przepisy, a kraje członkowskie powinny podejmować decyzje na szczeblu unijnym zamiast wprowadzać narodowe zakazy" - oświadczył szef komisji PE ds. środowiska, centroprawicowy europoseł z Włoch Giovanni La Via.

Jego zdaniem proponowane przepisy stoją w sprzeczności z zasadą poprawy regulacji unijnych oraz przejrzystości. "Po tym, jak poświęciliśmy tyle lat na pozbycie się wewnętrznych barier, propozycja ta mogłaby doprowadzić do fragmentacji wspólnego rynku i przywrócenia inspekcji na granicach" - ocenił La Via, cytowany w komunikacie PE.

Cały Parlament Europejski ma głosować nad propozycją na sesji plenarnej, która odbędzie się w Strasburgu od 26 do 29 października.

Również rządy państw unijnych sprzeciwiają się proponowanym przez Komisję Europejską przepisom. W lipcu ministrowie rolnictwa większości krajów ocenili, że propozycje KE są "nierealistyczne" w związku m.in. z uzależnieniem unijnych producentów od importu wysokobiałkowych roślin, takich jak soja. Według komisyjnych statystyk państwa Unii importują średnio ponad 30 mln ton soi oraz mączki sojowej rocznie, z czego prawie 90 proc. to soja genetycznie modyfikowana.

Propozycja, by państwa członkowskie miały więcej autonomii w tej sprawie, została przedstawiona przez KE pod koniec kwietnia. Kraje UE są bardzo podzielone w sprawie organizmów genetycznie modyfikowanych. Część z nich jest mocno za, część przeciw, a pozostałe zmieniają zdanie w zależności od kontekstu.

Taka sytuacja sprawia, że w komitecie skupiającym przedstawicieli państw UE nie jest możliwe uzyskanie kwalifikowanej większości ani za dopuszczeniem danego gatunku GMO do uprawy bądź importu, ani też przeciwko. Gdy zaś w gronie państw UE nie jest możliwe podjęcie decyzji, to Komisja Europejska jest zobowiązana wydać zezwolenie dla tego gatunku GMO, co w wielu krajach spotyka się potem z krytyką.

lap/PAP

[fot. FreeImages]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook