Jedynie prawda jest ciekawa

Trybunał Praw Człowieka o leczeniu Tymoszenko

16.03.2012

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zwrócił uwagę władzom Ukrainy, że znajdująca się w więzieniu była premier tego kraju Julia Tymoszenko powinna być leczona w "odpowiedniej dla stanu jej zdrowia placówce medycznej".

Komunikat w tej sprawie Trybunał opublikował w piątek, jednak wcześniej tego dnia o decyzji sędziów poinformował obrońca Tymoszenko, Serhij Własenko. Skazana na siedem lat pozbawienia wolności była premier narzeka na problemy z kręgosłupem, które uniemożliwiają jej samodzielne poruszanie.

"Ukraińskie państwo zostało zobowiązane do leczenia Julii Tymoszenko w warunkach stacjonarnych w wyspecjalizowanym zakładzie medycznym" - oświadczył adwokat opozycjonistki w rozmowie z gazetą internetową "Ukrainska Prawda".

W odpowiedzi na komunikat Trybunału w Strasburgu minister sprawiedliwości Ukrainy Ołeksandr Ławrynowycz oznajmił, że nie ma przeszkód, by Tymoszenko była leczona poza zakładem karnym. "Jeśli rzeczywisty stan jej zdrowia potrzebuje leczenia w szpitalu poza kolonią karną, to nie widzę żadnych problemów, by tak uczynić. Ukraińskie prawo na to pozwala" - powiedział minister na konferencji prasowej.

W czwartek parlamentarzyści z Bloku Julii Tymoszenko (BJuT) oskarżyli władze, że dążą do zgładzenia Tymoszenko, gdyż nie zezwalają jej leczyć się poza więzieniem, jak zalecała wcześniej badająca byłą premier międzynarodowa komisja medyczna. Składała się ona z lekarzy z Niemiec, Kanady i przedstawicieli Ukrainy.

Wiceprzewodniczący klubu BJuT Serhij Sobolew oświadczył z trybuny parlamentu, że władze zignorowały opinię lekarzy i podjęły "cyniczną i drakońską decyzję o leczeniu Tymoszenko w kolonii karnej".

We wtorek ukraińska służba więzienna ogłosiła, że sama Tymoszenko nadal odmawia leczenia przez lekarzy więziennych i nalega, by kurowano ją w Niemczech. Obrońcy byłej premier odpowiedzieli, że informacje o żądaniach leczenia w Niemczech są nieprawdziwe.

Tymoszenko została skazana w październiku ubiegłego roku za nadużycia, których dopuścił się jej rząd przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 roku.

Opozycjonistka twierdzi, że za jej procesem i wyrokiem stoi prezydent Wiktor Janukowycz, który chce usunąć ją z życia politycznego. Tymoszenko była najważniejszą konkurentką obecnego szefa państwa w wyborach prezydenckich na początku 2010 roku. Karę siedmiu lat więzienia była premier odbywa w żeńskiej kolonii karnej w Charkowie na wschodzie kraju.

PAP
[fot.PAP/EPA]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook