Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Europa zaniepokojona Białorusią

30.09.2011

Przywódcy krajów Unii Europejskiej zebrani na Szczycie Partnerstwa Wschodniego wyrazili głębokie zaniepokojenie sytuacją na Białorusi. Tekst wspólnego oświadczenia w tej sprawie został dołączony do deklaracji końcowej szczytu.

Liderzy krajów UE napisali, że są głęboko zaniepokojeni łamaniem praw człowieka i wolności mediów na Białorusi. Unijni przywódcy wezwali też do natychmiastowego uwolnienia wszystkich więźniów politycznych, zakończenia represji obywateli i mediów i rozpoczęcia dialogu z opozycją. Liderzy oświadczyli, że jest to warunek dalszej pomocy Unii dla Białorusi.

Rzecznik polskiej prezydencji Konrad Niklewicz powiedział Polskiemu Radiu, że pod oświadczeniem znalazły się podpisy przedstawicieli wszystkich 27 krajów Unii. Jak dodaje, nie wszystkie spośród pięciu krajów Partnerstwa Wschodniego chciały podpisać się pod dokumentem. "Początkowo były próby wypracowania wspólnego, jednolitego tekstu deklaracji, łącznie z akapitem poświęconym sytuacji na Białorusi. Jednak w trakcie prac okazało się, że różnice są na tyle duże, że państwa Unii Europejskiej zadecydowały o wyłączeniu tej części i wstawieniu go w osobny tekst deklaracji, dotyczącej tylko i wyłącznie Białorusi. Unia Europejska nie pierwszy raz potwierdziła swoje jednolite stanowisko wobec Białorusi i wobec sytuacji, jaka tam panuje"- powiedział Niklewicz.

Przed południem poinformowano, że białoruska delegacja nie weźmie udziału w warszawskim Szczycie Partnerstwa Wschodniego. Ambasador Białorusi w Warszawie nie przyjechał na spotkanie, bo jak tłumaczyła strona białoruska, delegacja tego kraju jest traktowana gorzej niż pozostałe. Byli kandydaci opozycji na prezydenta Białorusi Uładzimir Niaklajeu i Wital Rymaszeuski ocenili w rozmowie z PAP, że odmowa władz białoruskich udziału w warszawskim szczycie Partnerstwa Wschodniego to błąd.

"Jest to ewidentny błąd reżimu i krok oddalający Białoruś od Europy" - powiedział Niaklajeu. Także w opinii Rymaszeuskiego "to, że oficjalnie zaproszeni przedstawiciele władz Białorusi nie wzięli udziału w szczycie, to wielki błąd".

"Odmowa udziału w szczycie jest osobistą decyzją człowieka, który kosztem państwa rozwiązuje swoje problemy - Łukaszenki.(...) Gdyby podejmował decyzje jako osoba odpowiedzialna za przyszłość państwa, to zrobiłby wszystko, żeby Białoruś była obecna na szczycie Partnerstwa Wschodniego. Po pierwsze po to, by uzyskać możliwość udziału w podobnym wydarzeniu, a po drugie - co dużo ważniejsze - uczynić krok w kierunku współpracy z Europą" - zaznaczył Niaklajeu.

Obaj politycy bardzo pozytywnie oceniają podejście władz Polski do Białorusi.


Na zdjęciu: otwarcie Domu Białoruskiego w Warszawie

PAP
Fot. PAP/Grzegorz Jakubowski
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook