Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Epoka G-Zero

18.11.2011

Światowy kryzys – wbrew pojawiającym się opiniom – nie jest szansą dla krajów rozwijających się. „Częściowo obserwujemy wielką globalną zmianę. Ale nie oznacza ona zmiany w stronę alternatywnego przywództwa” – mówi David Gordon, kierownik badań i dyrektor ds. globalnych analiz makroekonomicznych w amerykańskim think-tanku Eurasia Group. „Ta zmiana oznacza stan, w którym nie będzie ośrodka siły” – dodaje.

Gordon oraz szef Eurasia Group Ian Bremmer są zdania, że to pierwszy przypadek od czasów drugiej wojny światowej, kiedy żaden kraj i żaden blok nie będą posiadały wystarczająco dużo politycznego lub gospodarczego znaczenia, żeby narzucać światu rozkład jazdy. Eksperci nazywają ten stan epoką „wielkiego zera” (G-0 era – chodzi o analogię do G-7, G-8 i G-20). Wśród głównych następstw takiej sytuacji – sytuacji, w której zabraknie światowego przywódcy – wymieniają czekający nas gigantyczny chaos.

Opinię Gordona i Bremmera potwierdza sytuacja strefy euro. Nie ma dowodów na to, że Euroland poradzi sobie ze swoimi finansami. Ceny na włoskie obligacje ostatnio rosną. Coraz bardziej prawdopodobne jest, że aby zapobiec bankructwu tego kraju, potrzebne będzie finansowanie z zewnątrz. Problem w tym, że Włochy mogą się okazać zbyt dużym krajem, żeby Europa je uratowała. I w warunkach, kiedy nikt się nie pali, aby Europie pomóc, wszystko może się skończyć bardzo nieprzyjemnie.

Canadian Business/FM

[Fot. Premier.gov.pl]


Słowa kluczowe:

G-0

,

gospodarka

,

kryzys

Warto poczytać

Facebook