Jedynie prawda jest ciekawa

Eksperci: Tusk nie radzi sobie jako szef Rady Europejskiej

01.12.2015

Odejście Donalda Tuska z polskiej polityki nie wyszło na dobre ani jemu, ani Platformie - oceniają eksperci, z którymi rozmawiała PAP. Nie wychował godnego następcy, choć paradoksalnie brak tak wyrazistego szefa może dać tej partii impuls do zmian - dodają.

We wtorek mija rok odkąd Donald Tusk objął stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

"Nieobecność Donalda Tuska w polskiej polityce nikomu nie wyszła na dobre - ani Platformie, ani jemu samemu" - ocenił w rozmowie z PAP prof. Andrzej Rychard z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. "Gdyby był tutaj, to może potrafiłby jednak opanować proces destrukcji PO, do którego sam się przyczynił wyjaławiając tę partię z pomysłów i idei oraz z potencjalnych kontrliderów" - dodał. Zdaniem eksperta, Tusk jako zdolny polityk potrafiłby w pewnym momencie dostrzec to wyjałowienie i jakoś temu zaradzić.

"Platforma poradziła sobie gorzej w ostatnich wyborach, niż gdyby nadal była dowodzona przez Tuska - uważa Rychard. - Krótko mówiąc, ten kto popsuł zegarek, umiałby najlepiej go naprawić".

Przykład Platformy - według eksperta - pokazuje, że koncepcja władztwa jednej ręki nie do końca jest słuszna. "Szczególnie, gdy ta ręka znika, a godny następca się nie pojawia. W efekcie po wyborach Platforma bardzo szybko zaczęła tracić status głównej partii opozycyjnej na korzyść Nowoczesnej" - zwrócił uwagę. "Platforma musi więc patrzeć nie tylko na to co robi PiS, ale też na to, kto skuteczniej od PO potrafi punktować partię rządzącą" - dodał.

W ocenie socjologa PAN sam Tusk nie odnalazł się w Brukseli w takim stopniu, w jakim formułowane były wobec niego oczekiwania przez tych, którzy go wypromowali na to stanowisko. "Myślę, iż ci +promotorzy+ oczekiwali, że będzie reprezentował nowe świeże idee, które płyną z tej części Europy.
To się jednak jeszcze nie udało. Aczkolwiek Tusk jest na tyle zdolnym politykiem, że to się może jeszcze stać" - zaznaczył Rychard.

Gdyby Tusk zdecydował się na powrót do polskiej polityki - kontynuował ekspert - musiałby mozolnie odbudowywać swoją pozycję w partii. "Pytanie jednak, czy miałby do czego wracać; w jakim stanie, jeśli w ogóle ta formacja przetrwa jako samodzielny i liczący się na scenie politycznej byt" - mówił. Poza tym - dodał - możliwe, że Tusk będzie sobie szukał innego niż partia miejsca na polskiej scenie politycznej. "Może np. ubiegać się o prezydenturę" - stwierdził Rychard.

Podobnie o "roku bez Tuska" mówi prof. Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

"Polska polityka bez Tuska jest inna i być może było to potrzebne Platformie - wewnętrzna dyskusja programowa. Może dzięki temu, że nie ma Tuska, PO zacznie rozmawiać o czymś bardzo ważnym, czyli o programie, bo on się gdzieś przez ostatnie lata rozmył, a dla wielu wyborców stał się nieczytelny" - powiedziała PAP prof. Marciniak.

Według niej "Tusk pozostawił po sobie wiele osób z aspiracjami do bycia liderem PO". "Aspiracje to jednak nie wszystko, bo jak się okazuje, by być liderem opozycji, dużej partii liczącej się na rynku politycznym, poza aspiracjami potrzebne są jeszcze kompetencje, doświadczenie i zdolność do atrakcyjnego konstruowania alternatywnych rozwiązań" - podkreśliła.

"Choć Ewie Kopacz, Tomaszowi Siemoniakowi czy też Grzegorzowi Schetynie nie można zarzucić, że ich nie mają, to są one o poziom niżej niż w przypadku Tuska" - stwierdziła Marciniak.

Oceniła, że Tusk zbyt wcześnie wyszedł ze swojego ugrupowania. "Przez to nie zdążył wychować swojego godnego następcy. Kogoś kogo nauczył liderowania, podejmowania trudnych decyzji, zachowania w sytuacjach kryzysowych" - stwierdziła. "Gdyby to zrobił, to Platforma nie miałaby - jak to widzimy obecnie - problemu z przywództwem" - dodała.

W opinii Marciniak odejście Tuska z polskiej polityki istotnie przyczyniło się do tego, że PO w ostatnich wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych musiała ustąpić PiS. Jej zdaniem "gdyby Tusk pozostał w kraju, PO może nie wygrałaby ostatnich wyborów do parlamentu, ale na pewno osiągnęłaby lepsze wyniki".

"Biblia rządzenia, którą zaproponował Tusk, okazała się dla opinii publicznej przykrą stabilizacją. Synonimem tej stabilizacji była tzw. ciepła woda w kranie. Gdyby do tej wizji +przykrej stabilizacji+ Tusk dołączył jeszcze wizję odzwierciedlającą aspirację Polaków oraz działał jako polityk pragmatyczny, czyli np. rozliczał afery, to niewątpliwie jego przywództwo przyczyniłoby się do zminimalizowania porażki PO. Tymczasem rozbudził się wielki apetyt na zmiany" - mówiła ekspertka.

Jej zdaniem, PO czeka teraz zmiana pokoleniowa. "Lepsza byłaby dla niej sytuacja, gdyby na jej czele stanął przysłowiowy 40-latek z nowym, świeżym spojrzeniem na to, czym jest polityka. PO potrzeba powiewu świeżości" - dodała. Póki co - uznała ekspertka - Platformie brakuje charyzmatycznego lidera, który partnerowałby szefowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w politycznych sporach.

- Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, który rok temu objął tę funkcję, musi rywalizować z silnymi i bardzo widocznymi szefami pozostałych instytucji UE, dlatego nie ma łatwego zadania - ocenił Roland Freudenstein z think-tanku Martens Centre.

"Tusk nie ma łatwo. O ile jego poprzednik, Herman Van Rompuy mógł działać za kulisami, to w nowej konstelacji brukselskiej to już nie jest możliwe" - ocenił ekspert w rozmowie z PAP. Zarówno szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, jak i szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini są
widoczni o wiele bardziej niż ich poprzednicy. Silną rolę chce też odgrywać szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

"To już zupełnie inna gra. Dlatego przewodniczącemu Rady Europejskiej trudno jest też kształtować swój profil odpowiednio do znaczenia swojej roli. To ogromne wyzwanie dla Donalda Tuska" - powiedział Freudenstein, dodając, że szef Rady Europejskiej dysponuje względnie skromnym aparatem urzędniczym.

PAP/mmil

[Fot. PAP/EPA]

 

Warto poczytać

  1. lwow10122017 10.12.2017

    Szef MSZ Ukrainy w sprawie incydentu z polskim autobusem: „Stanowczo potępiam prowokację”

    - Minister spraw zagranicznych Ukrainy Pawło Klimkin potępił w niedzielę uszkodzenie polskiego autobusu na jednym z parkingów na obwodnicy Lwowa. Ocenił, że była to prowokacja, której celem jest zerwanie środowej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie.

  2. salvini10122017 10.12.2017

    Włosi protestują przeciwko nadawaniu obywatelstwa dzieciom imigrantów. "Nie jesteśmy Arką Noego"

    Włochy nie są "Arką Noego" - powiedział lider prawicowej Ligi Północnej Matteo Salvini na niedzielnym wiecu w Rzymie przeciwko ustawie o nadaniu obywatelstwa niektórym dzieciom imigrantów. Prace nad ustawą, zwaną ius soli, z braku poparcia są przekładane.

  3. Papiez101220017 10.12.2017

    Franciszek zaapelował o świat bez broni nuklearnej

    Papież Franciszek podczas spotkania z wiernymi w niedzielę zaapelował o działania pełne determinacji na rzecz budowy świata bez broni nuklearnej, a także o podjęcie skutecznych decyzji w walce ze zmianami klimatycznymi.

  4. Goteborg10122017 10.12.2017

    Obrzucili synagogę koktajlami mołotowa. W środku modlili się ludzie

    Grupa zamaskowanych młodych mężczyzn obrzuciła koktajlami Mołotowa synagogę w Goeteborgu na południu Szwecji - poinformowały w nocy z soboty na niedzielę lokalne media

  5. 1270mettimor 09.12.2017

    "Polska chce Morawieckim oczarować UE"

    Desygnując na premiera otwartego na świat poliglotę Mateusza Morawieckiego, Polska chce oczarować UE; jego zadanie to zdjęcie Polski z celownika unijnych ataków - pisze w sobotę szwedzka gazeta "Svenska Dagbladet".

Wiadomości z kraju

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook