Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Egipt sądzi za akty agresji

03.09.2013

W Egipcie zapadły wysokie wyroki w związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce po rozpędzeniu zwolenników Mursiego. Czy to uspokoi sytuację?

Egipski trybunał wojskowy skazał 11 członków Bractwa Muzułmańskiego na dożywocie za akty agresji w Suezie w połowie sierpnia po krwawym rozpędzeniu w Kairze zwolenników tego islamistycznego ugrupowania, z którego wywodzi się obalony prezydent Mohammed Mursi.

45 osób otrzymało karę pięciu lat pozbawienia wolności, a 8 pozostałych uniewinniono. Są to pierwsze wyroki skazujące członków Bractwa od aresztowania i obalenia 3 lipca przez armię prezydenta Mursiego.

Od tego czasu nowe władze Egiptu rozpoczęły ostre represje przeciwko Bractwu Muzułmańskiemu, w wyniku których ponad tysiąc osób, głownie zwolenników byłego prezydenta, straciło życie, a około 2 tys. członków Bractwa zostało aresztowanych.

Przywódca duchowy Bractwa Mohammed Badie i inni liderzy ugrupowania odpowiadają obecnie przed wymiarem sprawiedliwości za "podburzanie do zabójstwa" manifestantów. Wszyscy oni, podobnie jak sam prezydent Mursi, w dalszym ciągu przetrzymywani są w nieznanym miejscu.

70-letni Badie już kilkakrotnie trafiał do więzienia. W latach 60. XX wieku był oskarżany o spiski mające na celu obalenie egipskich władz. Z czasem Badie, który niegdyś popierał rygorystyczny islam, przestał opowiadać się za gwałtownym przejęciem władzy i stał się zwolennikiem stopniowej islamizacji społeczeństwa.

Proces 64 członków i zwolenników Bractwa w Suezie rozpoczął się 24 sierpnia przed trybunałem wojskowym.

Islamiści zostali oskarżeni o strzelanie z wiatrówek do żołnierzy w Suezie i obrzucanie ich kamieniami, krótko po tym, gdy policja rozpoczęła 14 sierpnia atak na dwa liczne zgromadzenia zwolenników Mursiego w Kairze. Wskutek tego ataku sił porządkowych śmierć poniosły setki osób, co sprawiło, że był to najkrwawszy dzień w najnowszej historii kraju.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
Facebook