Jedynie prawda jest ciekawa

Dziesiątki zabitych, setki rannych w Iraku

23.02.2012

Według agencji AP celem zamachowców padły głównie obiekty rządowe i irackich sił bezpieczeństwa; agencja Reutera poinformowała natomiast, że ataki były wymierzone głównie w cele szyickie.

W Bagdadzie zamachy bombowe i ataki z użyciem broni palnej, najpewniej skoordynowane, zostały przeprowadzone w ciągu 2,5 godziny; zginęły co najmniej 32 osoby. Terroryści uderzyli też w 11 innych miastach. Ataki przeprowadzano w pobliżu budynków rządowych, restauracji, komisariatów policji, a w mieście Musajib, 60 km na południe od Bagdadu, niedaleko szkoły podstawowej. W tym ostatnim miejscu zginęła jedna osoba, a ponad 60, w większości dzieci, odniosło obrażenia.

- To, co dziś się dzieje, to nie są zwykłe ataki - to wielka porażka systemu ochrony bezpieczeństwa, katastrofa - relacjonował Ahmed al-Tamimi z ministerstwa edukacji, w pobliżu restauracji zaatakowanej przez terrorystów w szyickiej dzielnicy Kazimija w północnym Bagdadzie. W szyickiej stołecznej dzielnicy Karrada w wybuchu samochodu-pułapki zginęło co najmniej dziewięć osób, a rannych zostało 27.

Najkrwawszy pojedynczy zamach przeprowadzono w mieście Balad, na północ od Bagdadu, gdzie życie straciło siedem osób, a 33 odniosło obrażenia.

W grudniu 2011 roku zamieszkanymi głównie przez szyitów dzielnicami Bagdadu wstrząsnęła seria zamachów bombowych, w których zginęło ok. 70 osób.

Obecne ataki nastąpiły na kilka tygodni przed planowanym szczytem Ligi Arabskiej. Spotkanie opóźnia się z uwagi na spory między szyickimi władzami w Bagdadzie a niektórymi sunnickimi państwami Ligi.

Do tej pory do zamachów nie przyznała się żadna grupa zbrojna, ale sposób ich przeprowadzenia wskazuje na Al-Kaidę. "Ataki były obliczone na rozniecenie sporu wyznaniowego między Irakijczykami i niedopuszczenie do spotkania Ligi Arabskiej" - powiedział spiker parlamentu Osama Abd al-Aziz an-Nudżaifi. Z kolei ministerstwo spraw wewnętrznych oskarżyło Al-Kaidę i powiązane z nią grupy zbrojne, że poprzez ataki chciała wykazać, iż sytuacja wewnętrzna w Iraku jest wciąż niestabilna.

Irak od końca zeszłego roku pogrążył się w politycznym chaosie, spowodowanym nakazem aresztowania sunnickiego wiceprezydenta Tarika al-Haszimiego; jest on oskarżany o dowodzenie szwadronami śmierci atakującymi służby bezpieczeństwa i przedstawicieli rządu. Haszimi, najwyższy rangą sunnita we władzach kraju, zaprzeczył zarzutom i określił je jako politycznie umotywowane. Obwinił zdominowany przez szyitów rząd o to, że próbuje go wyeliminować.


PAP
fot.PAP/EPA
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook