Jedynie prawda jest ciekawa


Druga Afrykanka na czele państwa

09.04.2012

Joyce Banda z Malawi została drugą w Afryce kobietą, która objęła przywództwo państwa. Pierwsza, Ellen Sirleaf Johnson, laureatka zeszłorocznej Pokojowej Nagrody Nobla rządzi od 2006 r. w zachodnioafrykańskiej Liberii.

Malawijka, pełniąca dotąd obowiązki wiceprezydenta, nie została wybrana na urząd, lecz odziedziczyła go po śmierci prezydenta Bingu wa Muthariki, który w zeszły czwartek zmarł na atak serca. Niewiele zresztą brakowało, a nie zostałaby prezydentem kraju. Ministrowie z rządu Muthariki i dygnitarze z rządzącej Demokratycznej Partii Postępowej nie chcieli dopuścić do jej zaprzysiężenia, twierdząc, że jako zdrajczyni powinna ustąpić z wiceprezydentury i nie sięgać po najwyższy urząd.

Wiceprezydentem Joyce Banda została w 2009 r. Na swoją zastępczynię wybrał ją Mutharika.

Wykształcona w USA właścicielka fabryki odzieżowej i piekarni, a przede wszystkim znana w całym świecie bojowniczka o prawa kobiet miała mu zapewnić reelekcję i poparcie Zachodu, którego datki składają się na połowę budżetu tego biednego kraju, leżącego nad jeziorem Niasa.

Tandem Mutharika-Banda wygrał wybory w 2009 r., ale już rok później doszło między nimi do wojny. Mutharika, 78-letni ekonomista, z reformatora i liberała z wiekiem i prezydenckim stażem przemieniał się w satrapę, a na swojego następcę szykował brata, Petera. Wobec protestów pani Joyce wyrzucił ją z partii i próbował odebrać wiceprezydenturę. Banda założyła własną, opozycyjna Partię Ludową i broniła się jak lwica. Malawi stało się jedynym na świecie krajem, w którym przez rok prezydent nie rozmawiał ze swoim zastępcą.

Wojny między prezydentami i namaszczanymi przez nich dziedzicami tronu mają już w Malawi tradycję. Bakili Muluzi, który w 1994 r. wygrał pierwsze wolne wybory i odsunął od władzy satrapę Kamuzu Bandę, składając w 2004 r. urząd sam wyznaczył na następcę Bingu wa Mutharikę. Liczył, że dziedzic będzie strzegł jego bezpieczeństwa i majątku, jakiego dorobił się jako władca. Mutharika jednak, aby wyzwolić się spod kurateli swojego dobrodzieja, już jako prezydent założył własną partię, a Muluziego zaczął ciągać po sądach za korupcję. Pod koniec panowania zaczął szukać swojego następcy, a brat wydał mu się lepszym gwarantem bezpieczeństwa niż Joyce Banda i próbował się jej pozbyć. W zeszły czwartek Mutharika umarł na atak serca. Rząd zataił informację o śmierci prezydenta, ogłaszając, że wyjechał do Południowej Afryki na leczenie. W rzeczywistości ciało Muthariki wywieziono do Johannesburga, ponieważ z powodu kryzysu gospodarczego w stolicy kraju, Lilongwe, nie sposób było nawet prawidłowo przeprowadzić autopsji zwłok ani ich przechowywać.

Kiedy Joyce Banda ogłosiła, że wobec niedyspozycji prezydenta przejmuje jego obowiązki, dygnitarze z partii rządzącej pod przywództwem Petera wa Muthariki oskarżyli ją o próbę przewrotu. Sami zaś pospiesznie próbowali zebrać parlament na pilną sesję, by poprawić konstytucję i uniemożliwić Bandzie sukcesję tronu. Skapitulowali, gdy prezes Sądu Najwyższego Lovemore Munlo orzekł, że to ich starania będą w istocie zamachem stanu. Przekazania władzy Joyce Bandzie jako wiceprezydentowi domagał się też Zachód i państwa afrykańskie, mające dość kłopotów z Mali.

Przyparci do muru, zwolennicy zmarłego prezydenta dali za wygraną, a w sobotę Joyce Banda  została zaprzysiężona na stanowisko prezydenta.

Zgodnie z malawijską konstytucją będzie panować do końca prezydenckiej kadencji czyli do 2014 r. I nie będą to dla niej łatwe rządy. Będzie miała przeciwko sobie ministrów, którzy próbowali pozbawić ją władzy, i wrogich posłów z rządzącej partii, mających zdecydowaną większość w parlamencie. Przede wszystkim zaś Joyce Banda będzie musiała uporać się z pogłębiającym się gospodarczym kryzysem, do którego doprowadził jej poprzednik. Składając prezydencką przysięgę, Joyce Banda próbowała udobruchać swoich przeciwników, proponując im pojednanie i wyrzeczenie się zemsty.

Joyce Banda, córka policjanta, która w tym tygodniu obchodzi 62. urodziny, jest żoną Richarda Bandy, który w przeszłości pełnił obowiązki prezesa Sądu Najwyższego w Malawi, a także w pobliskim królestwie Suazi. Ma z nim trójkę dzieci. W ubiegłym roku magazyn "Forbes" uznał ją za trzecią z najbardziej wpływowych kobiet w Afryce po Ellen Sirleaf Johnson i minister finansów Nigerii Ngozi Okonjo-Iweali.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270cyberdyrektywa 19.07.2018

    KE wszczyna wobec Polski procedurę ws. cyberbezpieczeństwa

    Komisja Europejska wszczęła w czwartek wobec Polski i 16 innych krajów UE procedurę o naruszenie prawa w związku z niewdrożeniem w pełni dyrektywy dotyczącej cyberbezpieczeństwa. Przepisy te mają wzmocnić ochronę państw UE przed cyberatakami.

  2. komisjaeuropejska19072018 19.07.2018

    KE pozywa Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Powodem prawo antyimigracyjne

    Komisja Europejska podjęła w czwartek decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Węgrom za restrykcyjne przepisy antyimigracyjne, uznając, że są one sprzeczne z prawem unijnym.

  3. fbi19072018 19.07.2018

    Dyrektor FBI: Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy i szerzy propagandę w USA

    Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy, szerzy propagandę i przeprowadza tajne operacje, by siać niezgodę w USA.

  4. israel215052018 19.07.2018

    "Izrael jest państwem narodu żydowskiego". Kneset przyjął ustawę

    Kneset uchwalił ustawę określającą Izrael jako "państwo narodu żydowskiego".

  5. 1270trupeter 19.07.2018

    Trump: Putin jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory

    Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Władimir Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku - informuje agencja Reuters.

  6. antysemityzm-18072018 18.07.2018

    Brytyjska partia krytykuje działania Izraela. Została oskarżona o antysemityzm

    Opozycyjna Partii Pracy została oskarżona o antysemityzm i "bezprecedensową pogardę" wobec brytyjskiej społeczności żydowskiej, gdy odmówiła przyjęcia w całości definicji antysemityzmu według Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA)

  7. Imigranciwiki 18.07.2018

    Kapitan zawrócił statek po tym, jak odkrył na nim migrantów

    Prom z belgijskiego portu Zeebrugge, który miał płynąć przez Morze Północne, zawrócił, gdy odkryto w nim grupę migrantów, mających nadzieję na nielegalne przedostanie się na Wyspy Brytyjskie

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook