Jedynie prawda jest ciekawa

Droga Krzyżowa w Rzymie: rozważania o kryzysie i niesprawiedliwości

18.04.2014

W rzymskim Koloseum odbyła się Droga Krzyżowa pod przewodnictwem papieża Franciszka.

Autor rozważań arcybiskup Campobasso we włoskim regionie Molise, Giancarlo Bregantini, napisał m.in. o kryzysie gospodarczym, niesprawiedliwości społecznej i bezrobociu.

W rozważaniach odczytywanych przy kolejnych stacjach przewodniczący komisji Episkopatu Włoch do spraw problemów społecznych i pracy, znany z nieprzejednanego sprzeciwu wobec mafii, przedstawił obraz współczesnego świata, dotkniętego ciężkim kryzysem oraz plagami spekulacji finansowych, korupcji i lichwy.

W medytacjach przy pierwszej stacji na temat skazania Jezusa na śmierć opisał przestraszonego Piłata, który nie szukając prawdy, wymierza oskarżycielsko palec wśród "narastającego krzyku rozwścieczonej tłuszczy". Zauważył: "Pośpieszne skazanie Jezusa zawiera w sobie i łatwe oskarżenia, i powierzchowne sądy ludzkie, insynuacje i uprzedzenia, które zamykają serce i stają się rasistowską, wykluczającą i usuwającą kulturą z jej anonimami i potwornymi oszczerstwami".

"Oskarżenia wybija się na pierwszej stronie; uniewinnienia trafiają na ostatnią!" - podkreślił włoski hierarcha.

Autor rozważań zachęcił do refleksji: "Czy potrafimy mieć prawe i odpowiedzialne sumienie, sumienie przejrzyste, które nigdy nie odwraca się plecami od niewinnego, lecz odważnie opowiada się w obronie słabych, opierając się niesprawiedliwości i broniąc wszędzie naruszanej prawdy?".

W tekście mowa jest też o niesprawiedliwościach, które spowodowały kryzys gospodarczy z jego poważnymi skutkami społecznymi: "tymczasowością, bezrobociem, zwolnieniami, z pieniądzem, który rządzi zamiast służyć, ze spekulacjami finansowymi, samobójstwami wśród przedsiębiorców, korupcją i lichwą, z przenoszeniem się produkcji z kraju".

"To jest ciężki krzyż świata pracy, niesprawiedliwość wrzucona na barki pracowników. Jezus ją bierze na siebie i uczy nas, by nie żyć już w niesprawiedliwości, lecz w zdolności, dzięki Jego wsparciu, do tworzenia pomostów solidarności i nadziei, by nie być błąkającymi się czy zagubionymi owcami w tym kryzysie" - głosi autor rozważań.

Jest w nich apel o społeczne zaangażowanie: "Walczmy razem na rzecz pracy, przezwyciężając strach i wyobcowanie, odzyskując szacunek dla polityki i starając się wspólnie wyjść z kłopotów".

Abp Bregantini napisał modlitwę: "Panie Jezu, nasz mrok wciąż gęstnieje! Ubóstwo przemienia się w nędzę. Nie mamy chleba dla naszych dzieci, a nasze sieci są puste. Niepewna jest nasza przyszłość. Załatw pracę, której brakuje. Wzbudź w nas gorliwość na rzecz sprawiedliwości, aby życie, które wiedziemy, nie wlokło się, lecz było przeżywane z godnością!".

Wezwał również, by nie zamykać drzwi domów przed tymi, którzy szukają schronienia, godności, ojczyzny.

"Świadomi naszej kruchości przyjmiemy pośród nas kruchość imigrantów, aby znaleźli bezpieczeństwo i nadzieję" - dodał.

W dalszej części rozważań znalazł się apel o solidarność z najuboższymi i przezwyciężenie obojętności.

Mowa jest też o łzach matek opłakujących synów skazywanych na śmierć, mordowanych i idących na wojnę, zwłaszcza dzieci-żołnierzy, a także tych trawionych przez narkotyki i alkohol.

"Słyszymy tu ten bolesny lament matek nad swymi dziećmi umierającymi na nowotwory spowodowane wyziewami ze spalania toksycznych odpadów" - napisał włoski arcybiskup.

Położył nacisk na na konieczność "uzdrowienia z egoizmu" i rozbudzenia braterstwa.

"Jedynie otwarcie serca na Bożą miłość popycha mnie do poszukiwania szczęścia drugich w tylu działaniach wolontariatu: w nocy spędzonej w szpitalu, w pożyczce bez lichwy, w otarciu łzy w rodzinie, w szczerej darmowości, w dalekowzrocznym zaangażowaniu dla dobra wspólnego, w dzieleniu się chlebem i pracą, przezwyciężając jakąkolwiek zazdrość czy zawiść" - podkreślił.

Autor rozważań uczynił również wiele aluzji do problemów współczesnych Włoch, wymieniając wśród nich przepełnione więzienia, "absurdy biurokracji i opieszałość wymiaru sprawiedliwości".

Przypomniał następnie o torturach stosowanych w różnych częściach świata. Wśród plag wymienił przemoc wobec kobiet.

Wskazał też na potrzebę budowy jedności Kościoła i pokonywania podziałów, które "czynią go mało wiarygodnym".

W medytacjach jest zachęta do refleksji nad losem chorych w szpitalach, domach opieki, rodzinach i do solidarności z nimi, gestów pocieszenia i towarzyszenia.

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi nie wykluczył, że papież Franciszek nie wygłosi żadnego przemówienia na zakończenie nabożeństwa, lecz jedynie udzieli wiernym błogosławieństwa.

Z Rzymu Sylwia Wysocka - PAP/run

fot. PAP/EPA

Warto poczytać

  1. 1270szatamrossijadwa 18.12.2017

    "Izwiestija": Rosja tworzy nową armię na Dalekim Wschodzie

    Rosja planuje połączenie lotnictwa morskiego oraz sił obrony przeciwlotniczej swojej Floty Pacyfiku i utworzenie armii, której sztab mieścił się będzie na Kamczatce

  2. dzieci17122017 17.12.2017

    Dzieci śpiewają hymn ku czci diabła. Chora zabawa czy wstęp do satanizmu?

    W czasie Adwentu, kiedy chrześcijanie przygotowują się do godnego przeżycia świąt Bożego Narodzenia, w Holandii kilkuletnie maluchy uczą się piosenki o tym, że są „dziećmi diabła”.

  3. 1270dontrump 17.12.2017

    Putin podziękował Trumpowi za pomoc CIA w udaremnieniu zamachu

    Prezydent Władimir Putin zatelefonował w niedzielę do prezydenta Donalda Trumpa, by podziękować mu za przekazane przez CIA informacje, które umożliwiły udaremnienie ataku terrorystycznego w Rosji - poinformowała służba prasowa Kremla.

  4. Berlinzamach2016wiki 17.12.2017

    Nowe fakty w sprawie zamachowca z Berlina. Policja wiedziała że uczy się budować bombę i oferuje usługi ISIS. Nic z tym nie zrobiono

    Islamski terrorysta Anis Amri, który rok temu w Berlinie zabił 12 osób, był na długo przed zamachem intensywnie obserwowany przez niemieckie służby - podał w niedzielę dziennik "Welt am Sonntag". Nie wiadomo, dlaczego go nie aresztowano

  5. Papiez17122017 17.12.2017

    "Dziękujemy Bogu za mądrego pasterza". Papież Franciszek kończy 81 lat

    Papież Franciszek kończy w niedzielę 81 lat. Katolicki dziennik "Avvenire" pisze, że papież nie lubi ceremonii na swoją cześć. Przypomina, że przed rokiem z okazji urodzin zaprosił grupę bezdomnych na śniadanie w Domu Świętej Marty w Watykanie, gdzie mieszka

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook