Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Demonstranci nie chcą opuścić placu Tahrir

21.11.2011

Demonstranci, domagający się, by rządzący obecnie Egiptem generałowie oddali władzę, odparli w poniedziałek kolejny atak policji, która usiłuje usunąć ich z kairskiego placu Tahrir - informują naoczni świadkowie.

Policjanci użyli gazu łzawiącego i zaatakowali prowizoryczny szpital polowy. Demonstranci rzucali w funkcjonariuszy kawałkami płyt chodnikowych. Według najnowszych danych resortu zdrowia, od niedzieli w starciach w Kairze zginęło 20 osób. Jest też ponad 1700 rannych.

28 listopada rozpoczynają się w Egipcie wielostopniowe wybory parlamentarne, pierwsze od czasu obalenia w lutym prezydenta Hosniego Mubaraka. Potrwają one kilka miesięcy. Władza ma pozostać w rękach armii do czasu wyborów prezydenckich, które zapewne odbędą się nie wcześniej niż pod koniec 2012 lub na początku 2013 roku; oficjalnego terminu jeszcze nie wyznaczono. Demonstranci domagają się od armii znacznie wcześniejszego przekazania władzy.

Demonstracjom, które na placu Tahrir rozpoczęły się w piątek, przewodzili pierwotnie islamiści, protestujący przeciwko dążeniu wspieranego przez wojsko gabinetu do określenia takich zasad nowej konstytucji, które pozostawiłyby armię poza kontrolą przyszłego parlamentu.

Wkrótce główną grupą protestujących stali się jednak ci sami młodzi aktywiści, którzy w lutym poderwali Egipcjan do obalenia Mubaraka. Wyborów prezydenckich domagają się nie później niż w kwietniu przyszłego roku.

W niedzielę do starć doszło także w Suezie na wschód od Kairu, w mieście Arisz na Synaju oraz w Aleksandrii i Asjut na południu kraju.

PAP

[fot.PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Egipt

,

demonstranci

,

plac Tahrir

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook