Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Defilada na Placu Czerwonym w Moskwie

09.05.2015

Spośród zaproszonych przedstawicieli 68 państw, do Rosji przyjechało zaledwie 27.

Na Placu Czerwonym w Moskwie o godz. 10.00 czasu lokalnego (godz. 9.00 w Polsce) rozpoczęła się defilada wojskowa, upamiętniająca 70. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w II wojnie światowej. Odbiera ją prezydent Rosji Władimir Putin.

Wśród zgromadzonych na trybunie obok Mauzoleum Lenina są przywódcy 27 z zaproszonych 68 państw, w tym m.in. prezydenci Chin, Indii, RPA, Egiptu, Kuby, Kazachstanu, Azerbejdżanu i Serbii. Są tam także sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun i szefowa UNESCO Irina Bokowa. Ze względu na rolę Rosji w konflikcie na Ukrainie zdecydowana większość liderów krajów zachodnich nie przyjęła zaproszenia od Putina na obchody Dnia Zwycięstwa.

Gotowość wojsk do parady sprawdza minister obrony Federacji Rosyjskiej generał armii Siergiej Szojgu. Defiladą dowodzi dowódca Wojsk Lądowych FR generał Oleg Saljukow.

Prezydent Rosji oświadczył, że hitlerowska awantura była straszną lekcją dla świata, który nie od razu dostrzegł śmiertelne zagrożenie w ideologii nazizmu.

Prezydent Rosji podkreślił, że Armia Czerwona i naród radziecki ocaliły ojczyznę oraz zadecydowały o wyniku II wojny światowej. Putin zaznaczył, że Rosja jest wdzięczna narodom Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych, a także antyfaszystom różnych państw za ich wkład w zwycięstwo.

„Nie powinniśmy zapominać, że idee rasowej dominacji i wyjątkowości doprowadziły do najkrwawszej z wojen”— powiedział Putin.

Podkreślił że „to Związek Radziecki przyjął na siebie najcięższe uderzenia wroga”.

„To tutaj zostały ściągnięte doborowe wojska nazistów, skoncentrowana była cała ich wojskowa potęga, to tutaj odbyły się największe, decydujące bitwy II wojny światowej”— powiedział.

Putin przestrzegł przed próbami budowy jednobiegunowego świata. Zaapelował też do stworzenia - jak to ujął - systemu równego bezpieczeństwa dla wszystkich państw.

Gospodarz Kremla uczynił to, przemawiając podczas defilady wojskowej na Placu Czerwonym w Moskwie, upamiętniającej 70. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w II wojnie światowej.

Putin oświadczył, że w ostatnich dziesięcioleciach często ignorowane były fundamentalne zasady współpracy międzynarodowej.

„Widzimy próby budowy jednobiegunowego świata. Widzimy jak nabiera obrotów myślenie w kategoriach bloków wojskowych. Wszystko to podważa stabilność światowego rozwoju” — mówił.

Prezydent Rosji ocenił, że powstałe po II wojnie światowej instytucje międzynarodowe udowodniły swoją skuteczność w rozwiązywaniu sporów i konfliktów.

mly/PAP

[fot.PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Moskwa

,

defilada

,

Plac Czerwony

,

Putin

Warto poczytać

Facebook