Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Decyzja ws. relokacji imigrantów w październiku?

14.09.2015

Strumień imigrantów napływających do Europy się nie urywa. Część krajów, jak Niemcy i Austria, zamknęły swoje granice. Węgry zlikwidowały wszystkie obozy dla uchodźców i przewiozły ok. 60 tys. imigrantów autokarami na granicę z Austrią. Sytuacja jest tam bardzo napięta, panuje chaos. Berlin zapowiedział, że kontrole na granicach będą obowiązywały dopóki UE nie podejmie konkretnych decyzji w sprawie imigrantów.

Według niemieckiego dziennika „Die Welt” nie wygląda jednak na to, by kraje UE zdołały się w tej sprawie porozumieć. Ministrowie spraw wewnętrznych krajów UE rozmawiają obecnie w Brukseli o podziale 160 tys. uchodźców. Część państw europejskich nie chce ich jednak przyjąć. Luksemburg, który przewodniczy obecnie Radzie UE zaproponował, by przesunąć decyzję w tej sprawie na następne spotkanie szefów MSW Unii 8 i 9 października w Brukseli.

Zdaniem gazety opór „niektórych krajów Europy Środkowej i Wschodniej wobec przyjmowania imigrantów jest zbyt wielki”.

„Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker usiłował doprowadzić do porozumienia przed spotkaniem. Dzwonił do szefów rządów opornych krajów. Ale jego telefoniczna dyplomacja na nic się nie zdała. Sprzeciw nie został przełamany”- twierdzi „Die Welt”.

Zdaniem szefa MSZ Luksemburga Jean’a Asselborna w przypadku braku porozumienia ws. relokacji imigrantów, w Europie „wybuchnie chaos i strefa Schengen padnie”. „Będziemy mieli efekt Domino. Już go właściwie mamy. Europa się rozpada”- dodał.

Najbardziej bronią się przed przyjmowaniem imigrantów Węgry, Słowacja i Czechy. Premier Czech Bohuslav Sobotka powiedział wczoraj, że „nie należy się uginać przed szantażem”.

„Większość tych ludzi chce do Niemiec. Relokacja tu nic nie pomoże” - przekonywał. Mimo tego Komisja Europejska wierzy, iż uda się rozdzielić imigrantów na poszczególne kraje UE.

„Czasowe przywrócenie kontroli na granicach w związku z nadzwyczajną sytuacją może trwać maksymalnie do dwóch miesięcy. Relokacja migrantów zacznie się w ciągu kilku tygodni” - powiedziała na konferencji prasowej rzeczniczka KE Natasha Bertaud.

Poinformowała, że ośrodki przyjmowania uchodźców, które będą to ułatwiać, działają już we Włoszech, a wkrótce będą działać również w Grecji. W tym pierwszym kraju tzw. hot-spoty funkcjonują od lipca.

Komisja uznała też, że Niemcy miały prawo przywrócić czasowo kontrole na swoich granicach. Kodeks graniczny Schengen mówi, że "przywrócenie wewnętrznej kontroli granicznej może wyjątkowo być konieczne w przypadku poważnego zagrożenia porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego".

Podkreślono w nim jednak wyraźnie, że "migracji ani przekraczania granic zewnętrznych przez dużą liczbę obywateli państw trzecich nie powinno się uznawać per se (samo przez się) za zagrożenie porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego".

„Kodeks graniczny strefy Schengen mówi, że w tym scenariuszu, czyli w przypadku nieprzewidywalnej kryzysowej sytuacji, kraje członkowskie mogą wprowadzić kontrole początkowo na 10 dni (...) do maksymalnie dwóch miesięcy” - powiedziała Bertaud. Ciekawe czy Niemcy zastosują się do tych zasad i co Komisja Europejska im zrobi, jeśli je zlekceważą.

Ryb, Welt.de, PAP

Fot. [PAP/epa]

Słowa kluczowe:

UE

,

KE

,

imigranci

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook