Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Decyzja Ukrainy może wpłynąć na Białoruś

22.11.2013

Decyzja Ukrainy o zawieszeniu przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE przypomina politykę Mińska z końca 2010 r. i może mieć wpływ także na Białoruś, zwiększając jej zależność od Rosji- oceniają białoruscy politycy opozycji oraz analitycy.

- Nasuwa się paralela z białoruską sytuacją pod koniec 2010 r., kiedy prezydent Alaksandr Łukaszenka przyjął w Mińsku szefów dyplomacji Niemiec i Polski, Guido Westerwellego oraz Radosława Sikorskiego, wykonując pewne gesty pod adresem Zachodu - ocenił w Radiu Swaboda niezależny analityk Waler Bułhakau.

Jak podkreślił, Białoruś nie wykonała wówczas żadnego poważnego kroku w kierunku Unii, a dążyła jedynie do podpisania z rosyjskimi władzami porozumienia zapewniającego jej rosyjskie surowce na następne lata. Bułhakau uważa, że również Ukraina kierowała się obecnie koniunkturalnym zamiarem uzyskania jakichś korzyści.

- Ukraińskie społeczeństwo, podobnie jak białoruskie, jest podzielone w kwestii europejskiego kierunku rozwoju. Żadnym masowych akcji popierających (integrację Ukrainy z UE) nie było widać. Można z tego wysnuć wniosek, że od początku do końca była to inicjatywa wąskiego kręgu ukraińskich elit - ocenia Bułhakau.

Białoruscy opozycyjni politycy uważają, że decyzja władz ukraińskich jest niekorzystna dlaBiałorusi i całego regionu.

- Dla Białorusi i całego regionu jest to niewątpliwie bardzo negatywna decyzja. Oznacza utratę szańca dającego nadzieję na szybkie zmiany, na przeobrażenia polityczne, gospodarcze i społeczne, przede wszystkim dla Ukrainy - ocenił lider Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Wital Rymaszeuski, dodając, że doszło do "zwycięstwa dyktatury nad demokracją".

Także szef Partii BNF Alaksiej Janukiewicz uważa, że krok Ukrainy będzie mieć poważne negatywne konsekwencje dla Białorusi, gdyż nasili imperiale ambicje Kremla i spowoduje wzrost wysiłków na rzecz integracji w ramach Unii Celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu oraz Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, która ma powstać w przyszłym roku.

- Sądzę, że będzie to oznaczać perspektywę odbudowy muru berlińskiego w granicach byłego Związku Radzieckiego. Gdy to się stanie, Białoruś podobnie jak Ukraina będzie oddzielona od swoich europejskich sąsiadów i stanie się jeszcze bardziej zależna od Kremla - powiedział Janukiewicz Radiu Swaboda. Według niego stworzy to zagrożenie utraty suwerenności państwowej zarówno Białorusi, jak i Ukrainy.

Analityk niezależnego think tanku Białoruski Instytut Badań Strategicznych (BISS) Dzianis Mieljancou dodaje, że spadnie teraz znaczenie Białorusi dla Rosji i "należy oczekiwać nasilenia się konkurencji między Białorusią i Ukrainą o rosyjskie preferencje".

Szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka uważa, że decyzja ukraińskiego kierownictwa może mu pomóc utrzymać władzę na następną kadencję, ale z punktu widzenia strategicznego interesu kraju i całej przestrzeni postsowieckiej jest to "wielka pomyłka". Ocenia on jednak, że jest jeszcze za wcześnie, by stawiać kropkę nad "i".

- Spodziewamy się napięcia wewnątrz Ukrainy, dojdzie do polaryzacji nastrojów - proeuropejskich i prorosyjskich. Wszystko przenosi się na następny rok na prezydencka kampanię. Tam się rozstrzygnie los Ukrainy - powiedział.

PAP

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Ukraina

,

Białoruś

,

Rosja

,

UE

Warto poczytać

Facebook