Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czy Romney przyleci do Polski?

06.07.2012

Kandydat na prezydenta USA Mitt Romney wybiera się w podróż zagraniczną. Będzie na rozpoczęciu igrzysk olimpijskich w Londynie oraz w Izraelu. Niewykluczone, że przyjedzie też do Polski.

Informację, że sztab Romneya „rozmyśla nad wielką ofensywą dotyczącą polityki zagranicznej pod koniec tego miesiąca, która zawiedzie go do pięciu krajów na trzech kontynentach” podał portal POLITICO. Bardzo dobrze zorientowani w arkanach kampanii reporterzy Maggie Haberman i Jonathan Martin napisali, że Romney zacznie od przemówienia na konwencji Veterans of Foreign Wars w Reno, w stanie Nevada. Następnie uda się do Londynu na otwarcie Igrzysk Olimpijskich a stamtąd do Izraela, gdzie spotkać się ma politykami izraelskimi i palestyńskimi.

„Następnie, rozważany jest pomysł, powrotu do Europy i przystanek w Niemczech oraz publiczne wystąpienie w Polsce, niezawodnego sojusznika Ameryki za prezydentury Busha i kraj, który podziela ostrożność Romneya wobec Rosji” - napisał duet Haberman & Martin. Rozważana jest też wyprawa do Afganistanu, ale z artykułu wynika, że jest raczej „mało prawdopodobna”. – Niestety, nie mogę potwierdzić tych informacji – napisała mi w mejlu rzeczniczka sztabu Romneya, Andrea Saul, gdy pytałem ją o doniesienia POLITICO. Ale, zdaje się że coś jest na rzeczy a artykuł  to balon próbny. Dobry do przetestowania ewentualnych reakcji.

Tak więc przyjazd do Polski Romneya jest prawdopodobny. Tym bardziej, że wizyta nad Wisłą pozwoli podkreślić wpadki prezydenta Baracka Obamy wobec Polski – ogłoszenie rezygnacji z instalacji części systemu obrony przeciwrakietowej w 70. rocznicę najazdu sowieckiego na Polskę (17 września 2009 r.) czy ostatnią gafę z „polskimi obozami śmierci”. Warto przypomnieć, że prezydent Obama – w przeciwieństwie do swych poprzedników George’a H.W. Busha, Billa Clintona i George’a W. Busha – nigdy nie wygłosił w Polsce publicznego wystąpienia.

Wyprawa zagraniczna jets podobna do wyprawy ówczesnego kandydata Obamy w 2008 r., kiedy był entuzjastycznie przyjmowany choćby w Berlinie. Może też pomóc wykazać się wiedzą w zakresie polityki zagranicznej. Średnia z badań opinii publicznej pokazuje, że jeśli chodzi o sprawy zagraniczne, 51 proc. Amerykanów uważa że Obama jest bardziej kompetentny w tej dziedzinie, w porównaniu z 41 proc. dla Romneya. Do sprawy wrócimy.

Paweł Burdzy z Chicago

[Fot. strona kandydata republikanów]

Słowa kluczowe:

Romney

,

USA

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook