Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czy marokańskie słońce zaświeci dla Europejczyków

01.11.2012

Niemiecki rząd jest optymistycznie nastawiony do tej idei i forsuje ją mimo olbrzymich kosztów przedsięwzięcia oraz kryzysu finansowego państw niegdyś mocno zaangażowanych w projekt.

Według dziennika „Süddeusche Zeitung” jeszcze w listopadzie ma zostać podpisane porozumienie między RFN, Francją, Włochami, Hiszpanią i Marokiem, na mocy którego ruszy programDesertec”.

- Prowadzone są rozmowy z kilkoma państwami i różnych ministerstw w Niemczech – potwierdziła w rozmowie z „SZ” potwierdziła rzeczniczka Philippa Röslera, federalnego ministra gospodarki. 

Idea „Desertec” wydaje się genialna. Na rozległych obszarach Maroka w północnej Afryce, gdzie tylko w nocy nie świeci ostre słońce wystarczy wybudować olbrzymie „farmy słoneczne”. Zebraną w nich szerokopowierzchniowymi panelami energię naszej z Gwiazdy zamienią w prąd elektryczny przesłany następnie przewodami na ogromnych słupach przez Cieśninę Gibraltarską do Europy. Sahara to olbrzymie źródło energii. Ta pustynia przez sześć godzin przyjmuje tyle energii, ile zużywa cywilizacja ludzka przez rok.

Problem polega jednak na kosztach przedsięwzięciach, a są one – 600 milionów euro. Jeszcze w czerwcu koszt ten wahał się w okolicach 400 milionów euro. Wiadomo przy tym, że konsorcja energetyczne chcące zainwestować w „Desertec” podniosą cenę obecnej energii, aby zdobyć środki na inwestycje. Budżety domowe Europejczyków będą więc mocno nadwyrężane.

O tym, że przedsięwzięcie jest finansowo ryzykowne świadczy wycofanie się niemieckiego Siemensa z projektu. Przez lata firma ta była wielkim entuzjastą energi z „marokańskiego” słońca.

Mimo wszystko trzeba trzymać kciuki za tę ideę. Mały krok w zmuszeniu naszej Gwiazdy do zasilania nocnych lampek zachodnich Europejczyków, będzie wielkim krokiem dla całej ludzkości.

Slaw/ Süddeutsche Zeitung

[FOTO: Wikipedia]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook