Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czy Kijów porozumie się z Brukselą?

25.10.2011

Maleje prawdopodobieństwo szybkiego parafowania umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską. Według ukraińskiego „Kommersanta”, powodem są nowe żądania wysuwane przez Kijów.

Strona ukraińska domaga się umieszczenia w umowie zapisu o przyszłym członkostwie Ukrainy w UE i właśnie to budzi największe zastrzeżenia unijnych negocjatorów. Kijów chciałby, aby znalazło się tam chociaż odniesienie do artykułu 49. Traktatu o Unii Europejskiej, który przewiduje prawo do członkostwa we wspólnocie dla dowolnego państwa Europy. Za takie ma być uznana w umowie stowarzyszeniowej Ukraina. Jednak, jak czytamy w „Kommersancie”, i na to może nie zgodzić się Bruksela.

Kiedy Wiktor Janukowycz obejmował półtora roku temu prezydenturę kraju, spodziewano się, że Kijów dokona jednoznacznie zwrotu w kierunku Moskwy. Tak się jednak nie stało. Mimo rezygnacji ze starań o członkostwo NATO Ukraina podtrzymała swoje unijne aspiracje.

Janukowycz gra na dwa fronty. Lawiruje między Moskwą a Brukselą. Stawką jest suwerenność ukraińskiej elity politycznej, która jednak nie może iść na konfrontację z Rosją. Także dlatego, iż jest uzależniona od rosyjskojęzycznego elektoratu na wschodzie kraju oraz na Krymie.

Jednak z drugiej strony przyszłe członkostwo UE to dla powiązanych z kręgami władzy ukraińskich oligarchów szansa na pozyskanie olbrzymich funduszy z zewnątrz. Środki te można będzie inwestować w poparcie społeczne dla obecnie rządzącego obozu.

Jutro w ukraińskiej stolicy [na zdj.] odbędzie się 20. runda rozmów o politycznej części umowy stowarzyszeniowej. Negocjacje na temat części gospodarczej, czyli strefy wolnego handlu, zakończyły się w zeszłym tygodniu.

 

FM/IAR/Kresy.pl

[fot.wikipedia.org]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook