Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czeski rozpad

03.04.2012

Najmniejsze z trzech ugrupowań współtworzących centroprawicowy czeski rząd, Sprawy Publiczne (VV), zagroziło we wtorek przejściem do opozycji, jeśli premier Petr Neczas do 26 kwietnia nie dokona zmian w gabinecie i nie wprowadzi poprawek do umowy koalicyjnej.

Neczas uznał, że nie ugnie się pod szantażem. Zadeklarował, że jeśli okaże się to konieczne, przeprowadzone zostaną przedterminowe wybory.

Wcześniej Sprawy Publiczne zażądały od premiera, aby podjął konkretne działania zmierzające do poprawy wiarygodności rządu. Chcą w związku z tym wyjaśnienia kilku niejasności wokół różnych agencji rządowych oraz likwidowanych zasiłków socjalnych. Zamierzają też złożyć wniosek o nowe głosowanie nad wotum zaufania.

- Trwający kryzys wiarygodności wraz nierozwiązanymi od dawna problemami powoduje spadek zaufania do rządu - oświadczył przewodniczący VV Radek John. - Żądamy od premiera, aby przyszedł z kompleksową propozycją połączenia ministerstw w celu uporządkowania środków budżetowych - dodał.

Premier Neczas na wieczornej konferencji prasowej powiedział, że Sprawy Publiczne występują jedynie z żądaniami, a niczego nowego nie proponują. - Jeśli sytuacja doprowadzi do upadku rządu, nie boję się szybkich przedterminowych wyborów. W tym przypadku to najbardziej odpowiedzialne podejście do naszego państwa - oświadczył.

W poniedziałek opublikowano w Pradze informacje dotyczące finansowania reprezentowanych w parlamencie partii politycznych. Najwięcej niejasności wzbudzają finanse VV. Niektórzy czescy politycy twierdzą, że Sprawy Publiczne próbują obecnie odwrócić uwagę opinii publicznej od tych kontrowersji. Według sprawozdań, część ich sponsorów pochodziła z Panamy, a kilku posługiwało się tym samym praskim adresem.

Kolejną rzeczą, która zirytowała VV, jest nagłośnione w ubiegłym tygodniu nagranie ich byłej posłanki Kristiny Koczi, z którego wynika, iż z pomocą głównego ugrupowania czeskiej prawicy - Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) - chciała dokonać wewnątrzpartyjnego puczu i przejąć funkcję przewodniczącego Spraw Publicznych.

W środę odbędzie się też kolejna rozprawa w procesie byłego ministra transportu z VV, głównego sponsora partii i jej założyciela Vita Barty. Barcie zarzuca się płacenie posłom VV za lojalność i milczenie o sposobach finansowania ugrupowania. Zapytany o to premier Neczas uznał za uzasadnione podejrzenia dziennikarzy o celowe zgranie w czasie groźby dymisji z rozprawą sądową.

Sprawy Publiczne, które w 200-miejscowej Izbie Poselskiej (niższej izbie parlamentu) mają obecnie 21 mandatów, obsadzają trzy resorty ministerialne (szkolnictwa, transportu i rozwoju regionalnego) oraz fotel wicepremiera. Na razie brak następcy ministra szkolnictwa Josefa Dobesza, który niedawno złożył dymisję.

Według sondaży preferencji politycznych, prowadzonych regularnie przez ośrodek Factum Invenio, poparcie dla VV na początku marca sięgało 2,3 proc., co oznacza, że w przypadku przedterminowych wyborów ugrupowanie to nie dostałoby się do parlamentu.

PAP
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook