Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czeski eks-premier z immunitetem

17.07.2013

Ostry zakręt w czeskiej aferze korupcyjnej. Prokurator prowadzący postępowanie wycofał wniosek o uchylenie immunitetu b. premierowi Neczasowi; w przeddzień sąd polecił zwolnić z aresztu trzech deputowanych z partii Neczasa, zarzuty prokuratury uznał za nieuzasadnione.

- W tej sytuacji debata na temat uchylenia immunitetu Petra Neczasa jest bezprzedmiotowa - oznajmił dziennikarzom lider opozycyjnej Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSSD) Bohuslav Sobotka.

Parlamentarna komisja regulaminowa i spraw poselskich miała rozpatrzeć w środę ewentualne uchylenie immunitetu Petra Neczasa. Prokuratura zarzucała mu bowiem, że dopuścił się korupcji, obiecując trzem posłom swojego ugrupowania (Obywatelskiej Partii Demokratycznej - OSD) korzyści majątkowe.

Petr Tluchorz, Ivan Fuksa i Marek Sznajdr, zatrzymani w ramach rozległej akcji policyjnej pod zarzutem korupcji, zrzekli się w roku 2012 swoich mandatów (z ramienia ODS) w zamian za propozycję objęcia posad w gospodarce państwowej. Tym samym "uratowali" rząd Petra Neczasa przed utratą większości parlamentarnej.

Aresztowani odwołali się jednak do Sądu Najwyższego. Ten orzekł, że mogą wyjść na wolność, ponieważ rozmowy w sprawie złożenia przez nich mandatów toczyły się w czasie, kiedy chronił ich immunitet. Ponadto - zdaniem Sądu - nie można karać deputowanego za działalność polegającą na "akceptowaniu bieżących, politycznych kompromisów w ramach koalicji czy ugrupowań politycznych".

W tej sytuacji prokurator Ivan Isztvan uznał, że występowanie do komisji immunitetowej w sprawie Petra Neczasa nie ma sensu. W wywiadzie udzielonym czeskiej telewizji publicznej Isztvan zastrzegł jednak, że orzeczenie Sądu Najwyższego wymaga interpretacji, ponieważ nie jest jasne, czy immunitet poselski rozciąga się również na negocjacje polityczne poza parlamentem. Dlatego prokuratura zażąda szczegółowego uzasadnienia wtorkowego werdyktu.

Były premier Peter Neczas zorganizował z kolei konferencję prasową apelując do minister sprawiedliwości Marii Beneszovej o odebranie prokuraturze w Ołomuńcu prowadzenia postępowania w sprawie afery korupcyjnej. Premier podkreślił, że nie czuje się winny, ponieważ między nim a deputowanymi ODS nie doszło do żadnej umowy w sprawie wymiany mandatów za intratne stanowiska państwowe.

Do prokuratora Ivana Isztvana zaapelował, że "jeśli jest człowiekiem honoru, powinien podać się do dymisji". Isztvan apel Neczasa odrzucił.

PAP/JKUB

[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

Facebook