Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czeska koalicja zagrożona?

29.01.2013

Partia TOP 09, która współrządzi w Czechach, postawiła ultimatum swoim partnerom. Podpisze nową umowę koalicyjną tylko po zgodzie na przystąpienie Czech do paktu fiskalnego.

"Czechy muszą latem przyłączyć się do paktu fiskalnego. Taka decyzja zwiększy wiarygodność naszego kraju w walce z unijnym zadłużeniem. W przeciwnym wypadku nie podpiszemy nowej umowy koalicyjnej" - ostrzegł po posiedzeniu kierownictwa TOP 09 wiceszef tego ugrupowania, minister finansów Miroslav Kalousek.

"To szantaż! Chciałbym wierzyć, że TOP 09 nie chce w ten sposób sprowokować nowego konfliktu koalicyjnego na tle niedawnych wyborów prezydenckich" - ostrzegł premier Petr Neczas, akcentując dotychczasowe stanowisko rządu: podpisanie paktu fiskalnego należy odłożyć do czasu przyjęcia czeskiej ustawy fiskalnej i rozpisania referendum na temat wejścia Czech do strefy euro.

TOP 09 od wielu miesięcy domaga się podpisania paktu. Kiedy w ubiegłym roku Czesi, obok Wielkiej Brytanii, odmówili jego zatwierdzenia, Schwarzenberg - szef TOP 09 zarzucił premierowi, że jego działanie było "sprzeczne z interesami Czech". Doszło wówczas do ostrej wymiany zdań; Neczas upomniał Schwarzenberga, aby "bardziej uważał na słowa".

Pakt fiskalny, mający zapobiec powtórce kryzysów zadłużenia i służący zwiększeniu dyscypliny finansów publicznych w UE, a zwłaszcza w strefie euro, został podpisany 2 marca 2012 roku przez przywódców 25 krajów Unii Europejskiej.

Co prawda Petr Neczas wynegocjował w Brukseli, że Czesi będą mogli, w stosownej chwili, dołączyć do krajów, które podpisały pakt, ale uwarunkował taką decyzję przyjęciem ustawy fiskalnej i rozpisaniem referendum na temat wejścia do strefy euro.

Neczas argumentował wówczas, że "wpływ Czech na decyzje byłby czysto symboliczny". Poparł go prezydent Vaclav Klaus, twierdząc, że i tak zawetowałby pakt, gdyż "unia fiskalna oznacza radykalną likwidację suwerenności państw członkowskich".

Czeskie media zwracają uwagę, że kolejne spory w centroprawicowej koalicji Neczasa przychodzą w najmniej dogodnym momencie, kiedy koalicja może liczyć jedynie na poparcie 101 deputowanych w 200-osobowej Izbie Poselskiej, a nowy prezydent Milosz Zeman i lewicowa opozycja coraz głośniej żądają przedterminowych wyborów parlamentarnych.

"Nie wiadomo, jak daleko posunie się w swych żądaniach kierownictwo TOP 09" - napisał dziennik "Mlada fronta Dnes", przypominając wtorkową wypowiedź Kalouska, który oświadczył w wywiadzie dla czeskiej telewizji: "Nie mamy Karela Schwarzenberga na stanowisku prezydenta, ale możemy go mieć na stanowisku szefa rządu".

Nowa umowa centroprawicowej koalicji, która miałaby ustalić jej priorytety do czasu wyborów parlamentarnych w 2014 roku, powinna być podpisana do końca stycznia. Na jej sporządzenie nalegała zwłaszcza wicepremier Karolina Peake - liderka ugrupowania LIDEM, która po sześciu dniach piastowania urzędu ministra obrony została 20 grudnia ubiegłego roku odwołana na wniosek premiera Neczasa po "czystkach personalnych", jakie przeprowadziła w resorcie. Po kilku tygodniach rozważań Peake zgodziła się nie opuszczać koalicji, ale zażądała wpisania do nowej umowy priorytetów jej ugrupowania: "walki z korupcją, przyjęcia ustawy o służbie cywilnej opartej na profesjonalizmie, etyce i neutralności politycznej oraz rewizji ustawy o finansowaniu partii politycznych".

PAP,TK
[Fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Czechy

,

Pakt fiskalny

,

unia

,

szantaż

Warto poczytać

Facebook