Jedynie prawda jest ciekawa


Czechy: problem władz z koabitacją?

28.01.2013

Mogą wystąpić spore problemy z koabitacją pomiędzy nowym prezydentem Miloszem Zemana a centroprawicowym rządem Petra Neczasa- pisze AFP. Gorąco było już podczas kampanii wyborczej.

"Prezydent lewicy powinien być logicznie przeciwnikiem prawicowego rządu" - przewidywał Zeman w sobotę wieczorem, w wywiadzie opublikowanym kilka godzin po elekcji przez publiczną telewizję CT.

Zeman, który był premierem w latach 1998-2002, zwyciężył zdecydowanie w pierwszych bezpośrednich wyborach prezydenckich, zdobywając 54,8 proc. głosów i pokonując wicepremiera i szefa czeskiej dyplomacji Karela Schwarzenberga, na którego głosowało 45,2 proc. wyborców.

"Sytuacja rządu będzie się jeszcze bardziej komplikować. To będzie jak przeciąganie liny - ocenia politolog Tomasz Lebeda z uniwersytetu Karola w Pradze.

"Milosz Zeman jest silnym graczem. Skoro został wybrany w powszechnych wyborach bezpośrednich, będzie chciał narzucić swoją władzę na scenie politycznej - powiedział.

Również nowy prezydent sam podkreślił, że szef państwa wybrany w bezpośrednim głosowaniu "korzysta z silniejszego mandatu do krytykowania niepopularnego rządu".

Zeman wielokrotnie wyrażał gotowość do "regularnego i głośnego" udziału w posiedzeniach rządu.

"Nie mam żadnych wątpliwości, że będzie przestrzegać porządku konstytucyjnego" - powiedział w sobotę Neczas w odniesieniu do raczej ograniczonych uprawnień prezydenta.

Prezydent Czech nie ma prerogatyw tak silnych jak prezydenci USA czy Francji. Powołuje i odwołuje premiera i innych członków rządu, zatwierdza ustawy uchwalone przez parlament lub zgłasza weto, które parlament może jednak ominąć dzięki powtórnemu głosowaniu.

W swojej kampanii Zeman ostro krytykował działanie gabinetu, a szczególnie reformy podatkowe i emerytalne oraz wniosek dotyczący zwrotu majątków kościelnych (wartości 5,5 mld euro), skonfiskowanych przez były reżim komunistyczny.

Nowy prezydent, który sam siebie określa jako eurofederalistę, i premier mają inny stosunek do Unii Europejskiej. Stanowisko Neczasa, według jego własnych słów eurorealisty, bliskie jest stanowisku ustępującego eurosceptycznego prezydenta Vaclava Klausa.

Zeman, którego kampania odbywała się pod hasłem "Stop rządowi" zostanie zaprzysiężony 8 marca.

W sobotę wieczorem prezydent elekt powiedział, że "byłoby pożądane przeprowadzenie przedterminowych wyborów", biorąc pod uwagę fakt, że współtworzące czeską koalicję rządową liberalne ugrupowanie LIDEM powstało wyłącznie z uciekinierów politycznych.

Czeski rząd stopniowo od czasu powołania lipca 2010 roku traci większość w izbie niższej parlamentu. Tworzą go Obywatelska Partia Demokratycznej (ODS) premiera Neczasa, TOP 09 Karela Schwarzenberga oraz Liberalni Demokraci (LIDEM) - ugrupowanie powstałe wiosną 2012 roku po rozłamie we współrządzącym ugrupowaniu Sprawy Publiczne (VV), które przeszło do opozycji.

"Partia LIDEM nie została wybrana przez wyborców w wolnych wyborach" - podkreśla Zeman. LIDEM ma ośmiu deputowanych, zapewniając koalicji Neczasa łącznie 98 głosów w 200-osobowej Izbie Poselskiej.

"Wszystkich członków LIDEM można zmieścić w minibusie" - ironizował Zeman, znany z umiejętnego szyderstwa i mocnego słownictwa.

Pomimo swojej niepewnej sytuacji, rząd Neczasa przetrwał pięć wniosków o wotum nieufności. Jego kadencja wygasa latem 2014 roku.

W razie ewentualnego upadku gabinetu, lewa strona - socjaldemokraci z Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CSSD) i członkowie Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCM) będą za przedterminowymi wyborami. Bohuslav Sobotka, szef CSSD, w sobotę zadowoleniem przyjął wynik wyborów prezydenckich jako "klęskę koalicji".

Stan gospodarki czeskiej, która w zeszłym roku weszła w recesję, zależy w dużym stopniu od eksportu samochodów do krajów Unii Europejskiej, a zwłaszcza sąsiednich Niemiec, dotkniętych kryzysem strefy euro.

Czeski PKB skurczył się w 2012 roku o 0,9 proc., ale według przewidywań czeskiego banku centralnego CNB w tym roku odzyska 0,2 proc.

PAP, lz

Warto poczytać

  1. armia220502018 22.05.2018

    „Dotychczas do takich sytuacji nie dochodziło”. Seminarzyści dostali powołania do wojska

    Studenci katolickich i prawosławnych seminariów duchownych otrzymali wezwania do wojska.

  2. abo22052018 22.05.2018

    Te pieniądze miały przekonywać do legalizacji zabijania dzieci. Zgadnijcie, kto płacił

    Ostatni pro-aborcyjny spot Amnesty International wywołał falę negatywnych komentarzy.

  3. Pozarlasuwiki 22.05.2018

    Nastolatek wywołał pożar lasu. Teraz będzie musiał zapłacić

    Ponad 36,6 mln dolarów odszkodowania musi zapłacić amerykański nastolatek za spowodowanie pożaru lasu w stanie Oregon - poinformował lokalny sąd. Ogień wywołany fajerwerkami strawił tereny leśne o powierzchni 200 km kwadratowych

  4. 1270idrf35 22.05.2018

    Generał: Izrael jako pierwszy użył w walce myśliwca F-35

    Izrael jest pierwszym państwem, które użyło w walce nowoczesnego wielozadaniowego myśliwca F-35 produkowanego przez USA - poinformował we wtorek dowódca izraelskich sił powietrznych generał Amikam Norkin.

  5. SzwecjawojskoFlickr 22.05.2018

    Szwecja przygotowuje się do wojny. Radzi zakup żywności i lekarstw

    Aż 4,5 miliona szwedzkich gospodarstw otrzyma informacje na temat tego, jak radzić sobie w czasie wojny - informuje agencja Reutersa. To pierwsza taka akcja od czasów zimnej wojny

  6. AIspot 22.05.2018

    Nie możesz pomalować paznokci u stóp, więc dokonaj aborcji. Oto rada od Amnesty International [WIDEO]

    W sprawie Alfiego Evansa milczeli, za to do aborcji namawiają ochoczo. Tak wygląda smutna prawda na temat Amnesty International

  7. merkel21052018 21.05.2018

    Angela Merkel ratuje tonących uchodźców. Ten spot po prostu trzeba zobaczyć!

    Aktorzy do złudzenia przypominający Putina, Trumpa i Kim Dzong Una wspólnie ubolewają nad losem pokrzywdzonych muzułmanów. Po chwili kobieta wyglądająca jak kanclerz Niemiec ratuje tonących uchodźców.

  8. Papiez04052018 21.05.2018

    Papież Franciszek do biskupów: "Nie możecie głosić ubóstwa i żyć jak faraonowie!"

    Papież Franciszek w przemówieniu na inauguracji obrad Konferencji Episkopatu Włoch mówił biskupom w poniedziałek, że nie można głosić ubóstwa i jednocześnie "żyć jak faraon".

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook