Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Czechów coraz mniej

13.03.2012

Po raz pierwszy od 10 lat w Czechach spadła liczba ludności - wynika z opublikowanych we wtorek danych demograficznych Czeskiego Urzędu Statystycznego (CzSU).

W 2011 roku w Czechach żyło 10.504.203 obywateli, czyli o 28.567 osób mniej niż rok wcześniej - podaje CzSU. Urząd podkreśla, że wyraźnie spadła liczba urodzeń, a ubytku nie byli w stanie wyrównać imigranci.

Dane urzędu co prawda wskazują na dodatni przyrost naturalny, gdyż w ubiegłym roku zmarło 106.848 Czechów, urodziło się 108.673 dzieci, a do tego nad Wełtawą osiedliło się 16 900 obcokrajowców, głównie Słowaków, Rosjan i Ukraińców. Nie ma jednak danych dotyczących emigracji. Poza tym w ubiegłym roku przeprowadzono też spis powszechny, który - jak twierdzi CzSU - niejednokrotnie okazywał się bardziej dokładny niż statystyki prowadzone na bieżąco.

Jeszcze w 2010 roku liczba obywateli Czech rosła; przybyło wówczas blisko 28 tysięcy ludzi, czyli tyle, ile ubyło w ubiegłym roku. Ostatni raz liczba obywateli Czech spadła w 2001 roku; statystyki mówiły wówczas o około 10,2 mln obywateli. Po stagnacji z lat 2002-2003 zaczęła stopniowo rosnąć. 

CzSU konkluduje, że zakończył się baby-boom, który kulminował w 2008 roku. Wtedy urodziło się w Czechach blisko 120 tys. dzieci.

"Przyrost naturalny w najbliższych latach wyraźnie spadnie i najprawdopodobniej osiągnie wartości ujemne. Oczekujemy, że liczba urodzonych dzieci będzie niższa, niż liczba zmarłych, tak więc zaczniemy w sposób naturalny wymierać" - mówiła cytowana przez agencję CTK szefowa oddziału demograficznego CzSU Terezie Sztyglerova.

Czarne scenariusze demografów z Pragi przewidują, że w 2050 roku na świecie będzie 9,5 mln Czechów, a pół wieku później - już tylko 6,5 mln.

Jak tłumaczyła w Czeskim Radiu demograf urzędu Eva Kaczerova, obecne zmiany wynikają z wychodzenia poza wiek rozrodczy licznego pokolenia ludzi urodzonych w latach 70. XX wieku. Uznała też, że państwowa polityka prorodzinna przyniosła jedynie krótkotrwały efekt. Jej zdaniem, aby skutki tej polityki były trwalsze, powinna być niezmienna. "A nie jest" - skomentowała.

PAP
[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. mid-epa05863726 23.03.2017

    Zamach terrorystyczny w Londynie

    W wyniku ataku w pobliżu brytyjskiego parlamentu w Londynie zginęło 5 osób, a co najmniej ok. 40 zostało rannych.

  2. C7i67O2V4AEO4Zb 23.03.2017

    Brytyjskie media: Znamy tożsamość zamachowca

    Jak podają media, sprawcą ataku przed brytyjskim parlamentem jest znany na Wyspach ekstremista islamski Abu Izzadeen.

  3. mid-epa05863658 22.03.2017

    Atak przed brytyjskim parlamentem. Są ranni

    Według informacji podanej przez przewodniczącego Izby Gmin jeden z policjantów został zaatakowany nożem.

  4. ruble-9305501280 22.03.2017

    Rosja ogranicza przelewy pieniężne na Ukrainę

    Ustawa przyjęta Dumę Państwową zabrania dokonywania przelewów pieniężnych z Rosji na Ukrainę za pomocą zagranicznych systemów płatniczych.

  5. mid-epa05862469 22.03.2017

    Doradca Trumpa zapewnia o przyjaźni między Polską a USA

    Polska może być pewna, że jej przyjaźń i długoletni związek ze Stanami Zjednoczonymi zostaną zabezpieczone przez obecną administrację - mówi PAP doradca prezydenta Donalda Trumpa Ralph Reed. Jak ocenia, relacje Moskwa-Waszyngton "to będzie trudny związek".

  6. kom00 22.03.2017

    KE grozi krajom członkowskim ws. imigrantów

    Komisja Europejska zaapelowała do krajów UE, by te wypełniły zobowiązania dotyczące uchodźców. W innym wypadku grożą im bliżej niesprecyzowane konsekwencje.

  7. mid-epa05858796 22.03.2017

    Niemcy: CDU prześciga SPD w sondażach

    Poparcie dla niemieckich chadeków wzrosło w ostatnim czasie o punkt procentowy do 34 proc. Socjaldemokratom poparcie spadło do 31 proc.

  8. mid-epa05861587 21.03.2017

    Tusk zwołuje szczyt ws. Brexitu

    „Musimy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby proces rozwodowy był jak najmniej bolesny dla UE."

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook