Jedynie prawda jest ciekawa

Cypryjczycy wybierają prezydenta

17.02.2013

Faworytem cypryjskich wyborów prezydenckich jest Nikos Anastasiadis, przywódca głównej partii opozycyjnej DISY. Cypryjczycy mają nadzieję, że nowy prezydent sprosta problemom gospodarczym, z którymi boryka się ta śródziemnomorska wyspa.

Uprawnionych do głosowania jest ponad 545 osób. Według cypryjskiego prawa wyborczego, aby zwyciężyć w pierwszej turze kandydat musi zdobyć ponad połowę ważnych głosów. Jeśli tak się nie stanie, po tygodniu odbywa się druga tura.

Prezydent, którego wybiorą Cypryjczycy, będzie zatem musiał się podjąć negocjacji w sprawie międzynarodowej pomocy finansowej. Problemy ekonomiczne są tak palące, że po raz pierwszy przyćmiły w kampanii wyborczej kwestię podziału wyspy na część cypryjską i turecką, trwającego od lat 70.

Widać to zwłaszcza w nagłówkach prasowych - dziennik "Fileleftheros" ocenił w artykule wstępnym: "Kraj już wkroczył w nieciekawe czasy, a będzie jeszcze gorzej".

Cypr wystąpił o pomoc do Komisji Europejskiej osiem miesięcy temu, w czerwcu 2012 r. Jednak mimo kilkakrotnych wizyt na wyspie ekspertów tzw. trojki (Komisja Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny) i podpisania przez rząd cypryjski wstępnego porozumienia w sprawie pożyczki, końcowe memorandum nie zostało jeszcze zawarte. Według ostatnich doniesień z Brukseli jakakolwiek wiążąca decyzja na temat pomocy zostanie podjęta najwcześniej w drugiej połowie marca.

W wyścigu o fotel prezydenta startuje łącznie 11 kandydatów. W ostatnich sondażach przedwyborczych największe poparcie uzyskiwał Anastasiadis. Prócz jego własnej partii, konserwatywno-liberalnego Zgromadzenia Demokratycznego (DISY), popiera go też Partia Demokratyczna (DIKO), która tradycyjnie ma decydujący głos, jeśli chodzi o tworzenie koalicji rządzących.

Jest on także ulubieńcem większości przywódców UE, którzy od dawna otwarcie deklarują, że woleliby go widzieć na miejscu odchodzącego komunistycznego prezydenta Dimitrisa Christofiasa, ponieważ Anastasiadis jest o wiele bardziej racjonalnym partnerem do rozmów na temat problemów ekonomicznych wyspy.

Głównymi rywalami Anastasiadisa są: Stawros Malas, były minister zdrowia w rządzie Christofiasa, oraz Jeorjos Lilikas, minister spraw zagranicznych w latach 2006-2007, występujący z ramienia socjalistycznego EDEK. Poparcie dla nich w ostatnich sondażach sięgało powyżej 20 proc.

Malas jest uważany za naturalnego kontynuatora polityki ekonomicznej Christofiasa i - tym samym - przeciwnika zalecanej przez trojkę prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Lilikas zajmuje podobne stanowisko: od dawna mówi publicznie, że jeśli zwycięży, odwoła zawarte z trojką wstępne porozumienie na temat pożyczki.

PAP/ Slaw

[FOTO: PAP/ EPA]

Warto poczytać

  1. jfk23102017 23.10.2017

    Czy dowiemy się prawdy o JFK? Trump zapowiada publikację tajnych dokumentów

    Donald Trump zapowiedział, że wkrótce pozwoli na publikację tysięcy dotychczas tajnych dokumentów dotyczących zabójstwa Johna F. Kennedy'ego.

  2. Merkel23102017 23.10.2017

    Polityk CDU ujawnia: Merkel przesuwa partię w lewo

    Polityk CDU Alexander Mitsch opowiedział się w wywiadzie dla radia Deutschlandfunk za wymianą kierownictwa chadeckiej partii. Jego zdaniem Angela Merkel przesunęła CDU za bardzo na lewo, co nie podoba się członkom partii o poglądach konserwatywnych.

  3. Sarahwiki 23.10.2017

    Kardynał Sarah ostro o narzucaniu gender w Afryce: to forma kolonializmu

    Narzucanie ideologii Afryce to forma współczesnego kolonializmu - mówił w poniedziałek w Warszawie prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah podczas V sesji kongresu Ruchu "Europa Christi".

  4. ISIS 23.10.2017

    Masowe mordy w kilkadziesiąt godzin. Oto co się działo, gdy ISIS wkraczało do miasta

    Bojownicy Państwa Islamskiego (IS) zabili co najmniej 128 osób w al-Karjatajn, w środkowej Syrii, w ciągu trzytygodniowych rządów dżihadystów w tym mieście - poinformowało w poniedziałek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

  5. Kataloniapremier05102017 23.10.2017

    "To próba poniżenia". Kataloński przywódca komentuje decyzję hiszpańskich władz

    Parlament Katalonii zbierze się w czwartek rano w celu wypracowania odpowiedzi na sobotnią decyzję rządu Hiszpanii o odebraniu władzom Katalonii ich kompetencji - poinformował w poniedziałek rzecznik proniepodległościowej koalicji "Razem Na Tak".

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook