Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Co naprawę Rosja robi w Syrii?

09.12.2015

zaledwie 30 proc. rosyjskich nalotów w Syrii to naloty na cele IS - alarmuje nowy wysłannik prezydenta USA do kierowanej przez Amerykanów koalicji przeciwko Państwu Islamskiego (IS) Brett McGurk.

McGurk oświadczył na briefingu w Bagdadzie, że reszta rosyjskich ataków powietrznych jest przeprowadzana na "inne ugrupowania zbrojne", gdy tymczasem koalicja pod wodzą USA koncentruje się wyłącznie na IS.

"Nasza kampania w Syrii, jak sądzimy, jest bardzo efektywna, i mamy dane, które to potwierdzają. Rosyjska kampania powietrzna ma, szczerze mówiąc, całkiem odmienne cele" - powiedział McGurk.

Rosja pod koniec września rozpoczęła naloty w Syrii. Kreml, który jest sojusznikiem prezydenta Syrii Baszara el-Asada, utrzymuje, że siły rosyjskie atakują cele IS - pisze Reuters. Zachód oskarża Rosję o namierzanie grup rebeliantów zwalczających Asada. Według Reutersa analiza danych rosyjskiego ministerstwa obrony z października pokazuje, że niemal 80 proc. deklarowanych przez Rosję celów nalotów w Syrii dotyczyło obszarów niekontrolowanych przez IS.

Nominowany w październiku przez prezydenta Baracka Obamę na specjalnego prezydenckiego wysłannika w globalnej koalicji przeciw ISIL (Islamskie Państwo Iraku i Lewantu - dawna nazwa IS) Brett McGurk powiedział, że obecnie priorytetem sił koalicji pod wodzą USA jest uszczelnienie ostatniego odcinka granicy między Turcją a obszarem zajętym przez IS w Syrii.

"Tam teraz naciskamy" - oświadczył McGurk. Nie rozwinął tego tematu.

USA i Turcja od miesięcy prowadzą rozmowy na temat połączenia wysiłków w celu usunięcia IS z tych terenów, lecz na razie nie ma w tej sprawie postępu - pisze Reuters. Przypomina, że chodzi o pozbawienie IS drogi, którą przenikają powiększający jej szeregi zagraniczni bojownicy i napływają środki finansowe.

 

PAP/Frost

[Fot. PAP/EPA]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook