Jedynie prawda jest ciekawa


Co dalej z Syrią?

28.08.2013

Sytuacja wokół Syrii staje się coraz bardziej napięta. Wiceprezydent USA Joe Biden stwierdził, że użycie broni chemicznej nie pozostanie bez odpowiedzi. O ewentualnej interwencji rozmawiali prezydent USA i premier Wielkiej Brytanii.

Użycie broni chemicznej w Syrii nie może pozostać bez odpowiedzi - powiedział w Houston w stanie Teksas wiceprezydent USA Joe Biden.

"Każdego, kto stosuje broń chemiczną przeciwko bezbronnym kobietom i dzieciom, powinny, a nawet muszą spotkać działania odwetowe" - stwierdził Biden. Podkreślił, że tego samego zdania jest także prezydent Barack Obama.

Joe Biden powiedział, że nie ma żadnych wątpliwości, że to reżim prezydenta Baszara el-Asada jest odpowiedzialny za "niegodziwe" użycie broni chemicznej w Syrii. USA, jak dodał wiceprezydent, są pewne, że tylko syryjska armia dysponuje taką bronią i że  w przeszłości już wielokrotnie ją stosowała.

Czy zatem interwencja w Syrii jest przesądzona? Na ten temat rozmawiali prezydent USA Barack Obama i premier Wielkiej Brytanii David Cameron.  

Obaj przywódcy, jak głosi komunikat Białego Domu, omówili przede wszystkim kwestię ewentualnej reakcji na użycie w tym kraju broni chemicznej. Uzgodnili, że w najbliższym czasie będą jeszcze na ten temat rozmawiać.

Podczas poprzedniej rozmowy telefonicznej, Barack Obama i David Cameron zgodzili się podjąć zdecydowane działania wobec Syrii, jeśli potwierdzą się doniesienia, że to władze w Damaszku odpowiedzialne są za atak chemiczny na przedmieściach syryjskiej stolicy.

Sytuacją w Syrii zaniepokojony jest watykański dziennik "L'Osservatore Romano". Pisze o panującym na świecie niepokoju w związku z głosami o możliwej zbrojnej interwencji w Syrii. Może do niej dojść nawet - jak dodaje - bez mandatu ONZ.

W artykule dziennik zwraca uwagę na to, że wypowiedzi na temat konfliktu w tym kraju stają się "coraz bardziej drastyczne".

Pisząc o inspekcji Narodów Zjednoczonych , której celem jest sprawdzenie tego, czy w Syrii istotnie doszło do użycia broni chemicznej, "L'Osservatore Romano" ocenia: "Wydaje się, że działania ONZ znalazły się niejako w krzyżowym ogniu, rzeczywistym i dyplomatycznym".

"Wielu przedstawicieli wspólnoty międzynarodowej nie uważa już inspekcji za decydującą" - dodaje gazeta.

Następnie stwierdza: "Zbrojna interwencja kilku krajów jawi się zatem jako konkretna możliwość". Podkreśla, że  wielkie zaniepokojenie takim scenariuszem wyraziły rządy kilku rządów, a także "społeczeństwo obywatelskie i wspólnoty religijne".

"Coraz bardziej maleje zaangażowanie na rzecz zorganizowania odkładanej już wielokrotnie konferencji pokojowej, tzw. Genewy 2, którą planowały wspólnie USA i Rosja" - przypomina się na pierwszej stronie środowego wydania. Zwraca się też uwagę na stanowisko Rosji, która przestrzega przed "skrajnie groźnymi" konsekwencjami ewentualnej zbrojnej interwencji.

"Prasa amerykańska mówi o ataku lotniczym - określanym jako ograniczony, jak zawsze w takich okolicznościach - na syryjskie bazy wojskowe, który miałby również odegrać rolę odstraszającą, pozostawiając Stany Zjednoczone na pozycji zewnętrznej w stosunku do wojny domowej w Syrii" -
zauważa "L'Osservatore Romano".

W niedzielę papież Franciszek zaapelował o przerwanie fali przemocy i okrucieństwa w Syrii podkreślając: "To nie starcie przynosi perspektywy nadziei na rozwiązanie problemów, lecz zdolność do spotkania i dialogu".

Do wspólnoty międzynarodowej papież zaapelował o większą wrażliwość wobec tego konfliktu i zaangażowanie wszystkich sił, by pomóc narodowi syryjskiemu znaleźć sposób na zakończenie tej wojny.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. UchodzcyGrecja07052018 22.06.2018

    Imigranci demolują centrum niemieckiego miasta. Porażąjące sceny utrwalone na filmach

    Mistrzostwa Świata to impreza, która potrafi łączyć ludzi na świecie wywołując wielkie emocje. Jednak nie zawsze są one pozytywne, o czym dobitnie przekonali się mieszkańcy niemieckiego miasta Wuppertal, doświadczając ataku ze strony imigrantów

  2. melaniatrump22062018 22.06.2018

    Co chciała powiedzieć Melania Trump? Jej ubiór wywołał burzę w sieci

    Pierwsza dama USA Melania Trump odwiedziła w czwartek dzieci imigrantów w ośrodku odosobnienia w Teksasie. Jednak największe poruszenie wywołała… kurtka, którą ubrała żona prezydenta USA.

  3. lifeline22062018 22.06.2018

    Ostra wypowiedź szefa włoskiego MSW: „Jeśli statek z imigrantami wpłynie do nas, osądzimy załogę”

    "Załodze zostanie wytoczony proces, a jednostkę skonfiskujemy".

  4. 4v22060218 22.06.2018

    Grupa Wyszechradzka jednym głosem. "Nie należymy do klubu przyjaciół relokacji uchodźców"

    Nie należymy do klubu przyjaciół relokacji uchodźców i nie zamierzamy w tym procesie brać udziału - powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki w Budapeszcie.

  5. trump11042018 21.06.2018

    Znany aktor o synu prezydenta Trumpa: "Powinien być wrzucony do klatki z pedofilami"

    Peter Fonda, aktor znany głównie z roli w filmie Easy Rider, ugiął się przed falą krytyki i przeprosił za swój skandaliczny wpis na twitterze. Aktor sugerował w nim, że 12-letni syn prezydenta, Barron Trump, powinien być wrzucony do klatki z pedofilami.

  6. burger21062018 21.06.2018

    Skandaliczna reklama? Burger King przeprasza obrażone rosyjskie kobiety

    Amerykańska sieć barów szybkiej obsługi Burger King przeprosiła za opublikowanie reklamy oferującej darmowe hamburgery Rosjankom, które podczas piłkarskich mistrzostw świata "zaszły w ciążę z gwiazdami futbolu".

  7. trump21062018 21.06.2018

    Trump się ugiął? Będą zmiany w polityce migracyjnej

    Prezydent Donald Trump wydał w środę rozporządzenie wykonawcze przewidujące zakończenie praktyki oddzielania dzieci nielegalnych imigrantów od rodziców. Na mocy rozporządzenia nielegalni imigranci z dziećmi będą mogli wspólnie przebywać w ośrodkach odosobnienia.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook