Jedynie prawda jest ciekawa

Co czeka nowego szefa WTO?

09.05.2013

Brazylijczyk Roberto Azevedo, wybrany na następnego szefa Światowej Organizacji Handlu, będzie musiał wykazać się niezależnością i pragmatyzmem oraz zacząć od wyznaczenia skromnych celów, by wzmocnić pozycję WTO na świecie - pisze "Financial Times" w czwartek.

Na pierwszy rzut oka postawienie Brazylijczyka u steru WTO nie wygląda obiecująco - pisze brytyjski dziennik. Brazylia, której Azevedo był przedstawicielem w WTO, nie jest najlepszym przykładem wolnego rynku, w przeszłości była oskarżana o tendencje protekcjonistyczne, a utworzona z jej inicjatywy regionalna organizacja gospodarcza Mercosur nie przyniosła dotąd rezultatów - wymienia.

Za kandydaturą Azevedo przemawia jednak m.in. jego doświadczenie dyplomatyczne, znajomość funkcjonowania WTO, a także silne poparcie krajów rozwijających się; mogą one ułatwić mu ożywienie wielostronnych negocjacji, blokowanych m.in. przez spory o subsydiowanie rolnictwa w zamożnych krajach - pisze "FT" w tekście zatytułowanym "Szansa na ożywienie handlu międzynarodowego w samą porę".

Zdaniem "FT" silny kandydat jest potrzebny do wzmocnienia osłabionej pozycji WTO. Organizacja ta co prawda w dalszym ciągu monitoruje umowy handlowe i występuje jako rozjemca w sporach, jednak "głębokie różnice dzielące kluczowych partnerów handlowych sprawiły, że (...) nie jest ona w stanie forsować wielostronnych porozumień" - zauważa "FT". Jako przykład tej niemocy podaje niezakończone od 10 lat rozmowy o liberalizacji handlu w ramach tzw. rundy Dauha.

WTO przestaje był globalnym graczem w czasie, gdy światowa gospodarka bardzo potrzebuje silnej organizacji tego typu - pisze "FT". Wśród niepokojących sygnałów wymienia najniższy od 1981 roku wzrost obrotów handlowych na świecie (2 proc.) i zagrożenie protekcjonizmem.

Aby stawić czoło tym wyzwaniom, nowy szef WTO musi wykazać się niezależnością i pragmatyzmem oraz porzucić myśli o "spektakularnych porozumieniach", których dotychczas nie udawało się osiągnąć. Być może będzie musiał również z większą otwartością podchodzić do dwustronnych porozumień handlowych, jak to między USA i UE, ponieważ mogą one stać się podstawą do szerszych układów - pisze "Financial Times".

Informacja o tym, że to Azevedo został wybrany na następnego dyrektora generalnego WTO, pokonując ośmiu rywali, została nieoficjalnie podana we wtorek i potwierdzona w środę. Zwycięstwo Brazylijczyka ma być potwierdzone na spotkaniu WTO 14 maja.

svit, PAP

[Fot. 

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook