Jedynie prawda jest ciekawa

Cmentarz w Bykowni - jutro uroczyste otwacie

20.09.2012

Jutro w Bykowni zostanie otwarty czwarty cmentarz katyński. Tu leżą także ofiary innych stalinowskich represji, począwszy od lat 30.

Jak Informuje "Nasz Dziennik" - kompleks upamiętnień podzielony na część polską i ukraińską zobaczą najpierw rodziny ofiar. W uroczystości na terenie dawnego cmentarzyska NKWD wezmą udział prezydenci Polski i Ukrainy.

Jak przypomina gazeta - cała lista ukraińska liczy 3435 nazwisk. Zastępca szefa ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa gen. Andriej Chomicz w 1994 roku przekazał stronie polskiej dokument, którego istnienie wcześniej podważali Rosjanie. Odtąd trwały poszukiwania miejsc pochówku znajdujących się na liście osób. NKWD do potajemnego grzebania swoich ofiar nie wykorzystywała miejsc naprawdę odległych i niedostępnych. Katyń, Miednoje, dzielnica Charkowa Piatichatki - to wszystko duże osady, przy których znajdowały się ośrodki NKWD. Podobnie jest z Bykownią. Las leży na przedmieściach ukraińskiej stolicy, obok ruchliwej szosy.

Od 2001 roku prace archeologiczne prowadziła tu ekipa pod kierunkiem prof. Andrzeja Koli z Torunia. Jak podaje dziennik - początkowo natrafiano wyłącznie na groby z ofiarami czystek stalinowskich z lat 30. XX wieku. Dopiero po pewnym czasie odkryto jamę zawierającą przedmioty świadczące ewidentnie o tym, że pochodzą od Polaków, i to zamordowanych po 1939 roku. Były to buty wojskowe i cywilne, monety, polskie guziki wojskowe i cywilne, plakietki wojskowe i inne. Badania kontynuowano przez dalsze lata. Wyodrębniono łącznie 210 masowych grobów oraz tzw. jamy depozytowe, czyli obiekty bez szczątków kostnych, zawierające wyłącznie szczątki odzieży, obuwia i przedmiotów osobistych. Groby zajmują obszar około 1,5 ha w liczącym około 5,3 ha terenie wydzielonym i ogrodzonym w 1937 roku dla potrzeb NKWD. Szczątki kostne były przemieszane i nie leżały w układach anatomicznych. To wynik prowadzonych przez KGB ekshumacji w 1971 roku, mających na celu usunięcie śladów polskości ofiar – przypomina "Nasz Dziennik".

ansa/ Nasz Dziennik

[fot. PAP/ Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. Skocznia 23.10.2017

    Narty zamienia na kartę do głosowania. Popularny skoczek został... posłem!

    Jakub Janda otrzymał 2265 głosów i dostał się do Izby Poselskiej czeskiego parlamentu. W związku z tym 39-letni skoczek narciarski zamierza zakończyć sportową karierę. "Tych dwóch zajęć nie da się pogodzić" - podkreślił.

  2. DieWelt23102017 23.10.2017

    Ale się zdenerwowali! Złość niemieckiej prasy po wynikach wyborów w Czechach

    Zwycięstwo Andreja Babisza oznacza, że Czechy poszły w ślady Polski i Węgier, dołączając do bloku "nieliberalnych demokracji" - twierdzą niemieccy komentatorzy. Zdaniem "Die Welt" wyniki czeskich wyborów świadczą o tym, że rozszerzenie UE było przedwczesne.

  3. Filipiny23102017 23.10.2017

    Kolejne państwo pokonało ISIS. "Nie ma tam już terrorystów"

    Minister obrony Filipin Delfin Lorenzana oświadczył w poniedziałek, że zakończyły się trwające od pięciu miesięcy walki między armią a islamistami w mieście Marawi na wyspie Mindanao na południu kraju.

  4. DaphneCaruanaGaliziawiki 23.10.2017

    Ujawniła korupcję, zginęła w wybuchu. Mieszkańcy wyspy wyszli na ulice

    Tysiące mieszkańców Valetty wzięło udział w niedzielę w manifestacji po śmierci dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii, zabitej w poniedziałek w wybuchu samochodu. Dziennikarka poruszała wątki korupcyjne, prowadzące do premiera kraju Josepha Muscata.

  5. 1270berlindemo 22.10.2017

    Demonstracja w Berlinie przeciw nienawiści i rasizmowi

    12 tys. osób protestowało w niedzielę pod Bramą Brandenburską w Berlinie przeciwko nienawiści i rasizmowi, które zdaniem organizatorów demonstracji propaguje Alternatywa dla Niemiec (AfD). Antymigrancka partia weszła po raz pierwszy do Bundestagu.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook