Jedynie prawda jest ciekawa

Cieszył się z zamachów paryskich, idzie do więzienia

18.12.2015

W czasie rozmowy telefonicznej m.in. z policją na temat zamachów z 13 listopada w Paryżu nazwał je "czymś wspaniałym". Idzie do więzienia na dwa lata.

Jak przekazano, kilka godzin po zamachach, w których zginęło 130 osób, Saber Aloui zadzwonił na żandarmerię, do straży pożarnej, a następnie na policję w Paryżu.

- Jestem szczęśliwy. To wspaniałe, Francuzi umierają - oświadczył, śmiejąc się.

Adwokat mężczyzny, który odwołał się od wyroku sądu w Tuluzie, ocenił, że wymiar kary "nie jest dostosowany do sytuacji jego klienta". Dodał, że "choć to, co zrobił jest złe i niestosowne", to wyraził on żal.

- Ma tylko 22 lata, od wielu lat jest bez pracy, a ekspertyza psychiatryczna wykazała, że jest niedojrzały - zaznaczył obrońca. Jak dodał, jego klient, którego jeden z rodziców jest żydem, a drugi muzułmaninem, "jest niepraktykujący i nie uległ radykalizacji". W czwartek domagał się uniewinnienia mężczyzny.

Sam Aloui tłumaczył, że pił wówczas alkohol, "opowiadał bzdury i żałuje". Prokuratura twierdzi, że oskarżony już wcześniej był kilkakrotnie skazany.

Od zamachów z 13 listopada francuskie sądy wydały wiele wyroków skazujących, w tym na więzienie, za propagowanie terroryzmu.

PAP

[FOTO: youtube.com]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook