Jedynie prawda jest ciekawa


Chora na Zespół Downa wrzuciła na Twittera zdjęcie w obronie życia. Serwis ją zablokował

22.04.2018
CharlieFien
Chora na Zespół Downa wrzuciła na Twittera zdjęcie w obronie życia. Serwis ją zablokował

W świecie politycznej poprawności można wiele, pod warunkiem że nie porusza się wątku prawa do życia, zwłaszcza jeśli chodzi o życie niepełnosprawnych. Boleśnie przekonała się o tym niepełnosprawna działaczka pro-life, zablokowana przez Twittera.

- Drodzy obserwujący, po ponad 24 godzinach odzyskałam dostęp do mojego konta na Twitterze. To zabawne jak serwis dopuszcza zdjęcia penisów i cycków. To zabawne jak Twitter dopuszcza pedofilów i inne szumowiny. To zabawne jak Twitter nie lubi moich zdjęć pro-life i je blokuje - napisała Charlie Fien. Swój wpis opatrzyła własnym zdjęciem z podpisem "Nigdy nie przestanę milczeć. Nigdy nie przestanę walczyć o nasze prawo do tego by istnieć". Na grafice znajduje się również informacja, że aż na 90% dzieci ze stwierdzonym podczas badań prenatalnych zespołem Downa dokonywana jest aborcja.


Fien obecnie obserwuje na Twitterze 3,5 tysiąca osób. Na profilu przedstawia się jako działaczka na rzecz osób z zespołem Downa, golfistka i wielbicielka Martina Luthera Kinga. Dodaje, że nie lubi Richarda Dawkinsa. 

O Charlie Fien zrobiło się głośno w ubiegłym roku, kiedy na jednej z agend ONZ w Genewie wygłosiła wstrząsające przemówienie. - Nie cierpię. Nie jestem chora. Nikt z moich przyjaciół, którzy mają zespół Downa, także nie cierpi. Żyjemy szczęśliwie. Po prostu mamy dodatkowy chromosom. Wciąż jesteśmy ludźmi. Nie jesteśmy potworami. Nie bójcie się nas. Proszę, nie próbujcie zabić nas wszystkich - apelowała. Jej wystąpienie zostało nagrodzone owacją na stojąco.


kh/lifesitenews/gosc.pl
Fot: Twitter/CharlieFien
CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook