Jedynie prawda jest ciekawa

Chiński dysydent chce wyjechać z kraju

03.05.2012

Niewidomy chiński dysydent Chen Guangcheng, który po sześciu dniach pobytu w ambasadzie USA w Pekinie opuścił ją w środę, chce wyjechać z Chin - poinformował w czwartek departament stanu USA. Obecnie trwają rozmowy z chińskimi władzami w tej sprawie - podano.

Przedstawiciele władz amerykańskich w czwartek odbyli dwie długie rozmowy z Chenem i jego żoną, podczas których działacz powiedział, że chce wraz z rodziną wyjechać z Chin - powiedziała rzeczniczka departamentu stanu Victoria Nuland.

- Potrzebne będą dalsze rozmowy, by dokładniej ustalić, co zamierzają zrobić (Chen i jego rodzina) i rozważyć możliwości - dodała.

Niewidomy chiński dysydent Chen Guangcheng przez sześć dni przebywał w ambasadzie USA w Pekinie, dokąd uciekł z aresztu domowego. W środę opuścił amerykańską placówkę i został przewieziony do szpitala, gdzie spotkał się z rodziną. Według przedstawicieli USA chińskie władze zgodziły się na przeprowadzkę Chena, prawnika samouka, na teren miasteczka uniwersyteckiego, które będzie mógł sam sobie wybrać.

Jednak kilka godzin po opuszczeniu ambasady Chen mówił, że obawia się o życie swoje i rodziny oraz że chce wyjechać z Chin.

Nie wiadomo, czy strona chińska będzie skłonna negocjować w sprawie Chena - zauważa agencja AP. Pekin wyraził już niezadowolenie z faktu, że USA udzieliły schronienia aktywiście; w podobnym tonie w czwartek wypowiedziało się chińskie MSZ, które nazwało działania USA ingerowaniem w wewnętrzne sprawy Chin.

Nawet jeśli Chiny pozwolą Chenowi na opuszczenie kraju, otwartą kwestią pozostaje na razie, czy będzie mógł wrócić. Znane są przypadki, gdy władze unieważniały dokumenty przebywających za granicą dysydentów, przez co stawali się bezpaństwowcami.

Dalsza zwłoka w sprawie Chena będzie tylko osłabiać pozycję USA w rozmowach. Nacisk na rozwiązanie problemu osłabnie, gdy sekretarz stanu Hillary Clinton wyjedzie z Chin - podkreśla AP. Do soboty Clinton przebywa w Pekinie, gdzie obecnie uczestniczy w rozmowach na forum Strategicznego i Gospodarczego Dialogu USA-Chiny.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. janpawel2215102017 21.10.2017

    Włoski historyk ujawnia: Jan Paweł II był ostrzegany przed zamachem

    W 1980 roku były premier Włoch Giulio Andreotti napisał w liście do Watykanu, że papież Jan Paweł II jest w niebezpieczeństwie. Epizod ten przywołał historyk, biograf polskiego papieża Andrea Riccardi podczas prezentacji książki o żandarmerii watykańskiej.

  2. Gdansk13092017 21.10.2017

    Wojska USA pozostaną w Europie. Możliwe, że ich liczebność się zwiększy

    Dowódca naczelny sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges spodziewa się, że wynosząca obecnie 30 tys. liczba amerykańskich żołnierzy stacjonujących na kontynencie europejskim nie ulegnie na razie zmianie. Jego wypowiedź przytoczyła w sobotę agencja dpa.

  3. Somalia21102017 21.10.2017

    Znamy już bilans zamachu w Mogadiszu. Płyną też doniesienia o kolejnych atakach

    Władze Somalii opublikowały w piątek wieczór nowy bilans zamachu bombowego w Mogadiszu, do którego doszło przed tygodniem. Zginęło łącznie 358 osób, rannych jest 228 - podała somalijska agencja prasowa powołując się na ministerstwo bezpieczeństwa wewnętrznego.

  4. christ127010202017 20.10.2017

    Rośnie liczba katolików na świecie. Stanowią prawie 18 procent całej ludności globu

    Rośnie liczba katolików na świecie; obecnie jest ich 1,3 miliarda i stanowią prawie 18 procent całej ludności

  5. 1270-niemieckaaborcjonistka 20.10.2017

    Niemka sama dokonała aborcji na własnym dziecku. Całość pokazała na Instagramie

    „Czułam się bardzo silna, choć byłam zmęczona - po wszystkim doznałam ulgi. W końcu jestem wolna”

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook