Jedynie prawda jest ciekawa

Cenzura w Zjednoczonym Królestwie? Do 15 lat więzienia za oglądanie stron internetowych

04.10.2017
cenzura05102017
Cenzura w Zjednoczonym Królestwie? Do 15 lat więzienia za oglądanie stron internetowych

Amber Rudd, sekretarz Resortu Spraw Wewnętrznych, zapowiedziała, że wkrótce oglądanie stron internetowych, które zostaną uznane przez rząd za niebezpieczne, będzie mogło zostać ukarane nawet 15 latami więzienia.

Amber Rudd, szefowa resortu spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii, zapowiedziała, że wkrótce oglądanie stron internetowych, które zostaną uznane przez rząd za niebezpieczne, będzie mogło zostać ukarane nawet 15 latami więzienia.


Zaostrzenie przepisów nastąpi w ramach rewizji strategii walki z terroryzmem. W ostatnich latach Wielka Brytania zmaga się z plagą islamskiego terroryzmu – i to właśnie problemy z religijnymi fanatykami zmusiły rząd Theresy May do zmiany procedur. Już po ataku na Manchester Arena w maju tego roku, gdzie muzułmanin-samobójca zabił bomba domowej produkcji 23 osoby i zranił 250 kolejnych, rząd Torysów zapowiadał zaostrzenie kontroli internetu. Według brytyjskich polityków jednym z powodów fali ataków terrorystycznych było to, że mieszkający na terenie UK muzułmanie radykalizują się poprzez czytanie terrorystycznej propagandy w sieci. 

Uważaj na co klikasz

W świetle nowych przepisów samo wejście na stronę zawierającą niebezpieczną propagandę, instrukcje dotyczące budowy bomb czy broni palnej, itd. może grozić nawet 15 lat więzienia. W świetle obecnie obowiązującej ustawy o zwalczaniu terroryzmu karalne jest posiadanie kopii takich materiałów – np. plików ściągniętych na dysk twardy albo wydruków. 

Jednokrotne wejście na podejrzaną stronę nie będzie karalne. Ma to uchronić użytkowników internetu przed konsekwencjami przypadkowego kliknięcia w podejrzany link. Dodatkowo z nowych obostrzeń będą zwolnieni ci, którzy muszą zapoznawać się z kontrowersyjnymi materiałami ze względów zawodowych: policjanci, dziennikarze itp. Nie jest na razie jasne czy będą musieli wystąpić wcześniej o pozwolenie. 

Kara piętnastu lat więzienia będzie grozić także za -publikowanie w sieci materiałów dotyczących policjantów, wojskowych i pracowników wywiadu, które mogą zostać użyte przez terrorystów. 

Amber Rudd powiedziała także, że karalne będzie także przeglądanie materiałów skrajnie prawicowych. Wielu Brytyjczyków boi się, że brak jasnej definicji tego, co jest skrajną prawicą może sprawić, że przepis ten będzie mógł być wykorzystywany przez rząd do zastraszania zwolenników takich partii jak UKIP czy Britain First. Ich lęk wydaje się racjonalny – w przeszłości dochodziło już do prześladowań brytyjskiej prawicy przy pomocy przepisów o zwalczaniu mowy nienawiści. Najgłośniejszy był przypadek Paula Westona, przewodniczącego partii Liberty GP. Polityk został aresztowany pod zarzutem szerzenia islamofobii gdy podczas publicznego spotkania z wyborcami zacytował książkę... Winstona Churchilla. Inni pytają retorycznie o to, czy do więzień będą zamykani również bywalcy stron skrajnie lewicowych.  

Sytuacja jest o tyle poważniejsza, że rząd May po ostatnim złagodzeniu stanowiska w sprawie Brexitu spotkał się z miażdżącą krytyką swoich zwolenników o bardziej antyunijnych poglądach. Wielu ekspertów uważało, że z tego powodu znacząca liczba dotychczasowych wyborców Torysów przejdzie do UKIP i innych bardziej ideowych partii. Wykorzystanie nowych przepisów do pacyfikacji tego zagrożenia jest więc jak najbardziej realne. 

Podczas konferencji firm IT w Kalifornii w lecie br. Amber Rudd zapowiedziała również, że rząd brytyjski będzie wpływał na firmy telekomunikacyjne aby nie udostępniały miejsca radykalnym materiałom. Temat zapewne wkrótce powróci, co w praktyce będzie oznaczało wprowadzenie w UK cenzury prewencyjnej. 

Naród George'a Orwella

Już teraz Brytyjczycy są jednym z najbardziej inwigilowanych narodów na świecie. W samym Londynie znajduje się tyle kamer, że nikt nie jest pewien ich dokładnej liczby. Brytyjskie służby i policja mogą bez nakazu monitorować aktywność internetową i telekomunikacyjną dowolnego obywatela i zbierać o nim informację. Służby mogą również bezkarnie włamywać się i kopiować dane z dowolnego komputera. A dostawcy internetu muszą zbierać – i w razie potrzeby udostępniać odpowiednim organom – historię wyszukiwania. 

Pomimo tego przestępczość w UK – szczególnie brutalne przestępstwa i zdarzenia o charakterze terrorystycznym – cały czas rośnie. Biuro Statystyk Narodowych poinformowało, że liczba przestępstw w 2016 wzrosła o 9%, a przestępstwa z użyciem noży i broni palnej – pomimo ich niemal całkowitej delegalizacji – wzrosły aż o 13-14%. 

Wiktor Młynarz

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook