Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cameron wywoła burze w UE?

05.11.2015

David Cameron zapowiada publikację listu do Donalda Tuska. Premier Wielkiej Brytanii określi, czego mają dotyczyć negocjacje dot. dalszego członkostwa Brytyjczyków w Unii.

List do szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, w którym premier W. Brytanii David Cameron wyjaśnia, co ma być przedmiotem renegocjacji członkostwa jego kraju w UE, zostanie opublikowany na początku przyszłego tygodnia - przekazał brytyjski rząd w czwartek.

"Wszystkim rozjaśni się w głowach po publikacji listu premiera (Camerona) do Donalda Tuska, co nastąpi w pierwszej połowie przyszłego tygodnia" - oświadczył brytyjski minister ds. europejskich David Lidington, przebywający z wizytą w stolicy Słowacji, Bratysławie.

Swoim listem Cameron chce powstrzymać frustrację, jaka narasta wśród przywódców pozostałych krajów UE w sytuacji, gdy po miesiącach zapowiedzi wciąż nie wiadomo, jakich dokładnie zmian domaga się Wielka Brytania od Wspólnoty - pisze agencja Reutera, dodając, że pozwoli to jednocześnie na przygotowanie gruntu pod rozmowy na ten temat.

Jak podkreślił Lidington, list będzie dotyczył przede wszystkich czterech obszarów negocjacyjnych, które Cameron ogólnikowo nakreślił w październiku.

Mówił wówczas, że chce zwiększenia suwerenności W. Brytanii, wyłączenia kraju z zasady "coraz ściślejszej unii" oraz wzmocnienia roli parlamentów narodowych, które miałyby otrzymać prawo blokowania unijnych przepisów. Ponadto zapowiedział, że będzie domagał się: liberalizacji handlu UE z resztą świata, szczególnie z USA, Japonią i Chinami; zabezpieczenia dla państw spoza strefy euro i gwarancji wzmacniania wspólnego rynku, a nie tylko wspólnej waluty; a ponadto - walki z nadużyciami dotyczącymi świadczeń socjalnych i nadużywaniem prawa do swobodnego przemieszczania się w UE.

Szef brytyjskiego rządu obiecał wyborcom, że doprowadzi do renegocjacji warunków obecności Wielkiej Brytanii w UE, a następnie przed końcem 2017 roku przeprowadzi referendum w sprawie dalszego brytyjskiego członkostwa we Wspólnocie.

"Nie ma magicznego ostatecznego terminu" na przeprowadzenie referendum - powiedział Lidington. "Rozumiemy, że biorąc pod uwagę wyznaczony przez nas harmonogram, nie miałoby sensu ratyfikowanie zmian traktatowych w tym czasie. Potrzebujemy (jednak) obietnicy, że w przyszłości takie zmiany zostaną przeprowadzone oraz że będą prawnie wiążące i nieodwracalne" - dodał.

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
Facebook