Jedynie prawda jest ciekawa

Cameron: Ustąpię do października

24.06.2016

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron oświadczył, że poda się do dymisji do października.

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron oświadczył w piątek, że do października, kiedy odbędzie się konwencja Partii Konserwatywnej, poda się do dymisji po tym, jak w czwartkowym referendum Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z Unii Europejskiej.

Według oficjalnych wyników referendum 51,9 proc. brytyjskich wyborców zagłosowało za opuszczeniem UE, a 48,1 proc. za pozostaniem we Wspólnocie.

"Brytyjczycy podjęli bardzo czytelną decyzję w sprawie obrania odmiennej drogi i dlatego uważam, że kraj potrzebuje nowego przywództwa, by pójść w tym kierunku" - powiedział Cameron\ dziennikarzom przed swoją siedzibą na Downing Street w Londynie.

Zapewnił, że jako premier zrobi, co w jego mocy, aby ustabilizować kraj w najbliższych miesiącach. Ale - jak zastrzegł - nie jest właściwe, by był "kapitanem tego statku", który pokieruje Wielką Brytanią "do następnego punktu docelowego".

"Nie ma dzisiaj potrzeby, by precyzyjnie określać harmonogram", ale Wielka Brytania "powinna mieć nowego premiera do rozpoczęcia konwencji Partii Konserwatywnej w październiku" - oznajmił.

Cameron dodał, że negocjacje w sprawie Brexitu powinny rozpocząć się już pod rządami nowego premiera. "Uważam za właściwe, aby ten nowy premier podjął decyzję o tym, kiedy zastosować art. 50 (Traktatu Lizbońskiego) i rozpocząć formalny i prawny proces wychodzenia z UE" - wskazał. Jak zapowiedział, w przyszłym tygodniu weźmie udział w szczycie Rady Europejskiej i wyjaśni decyzję, którą podjęli Brytyjczycy i którą podjął on sam.

Brytyjski premier poinformował, że jego rząd spotka się na posiedzeniu w poniedziałek. "Będziemy kontynuowali przeprowadzanie ważnych ustaw, które zostały przedstawione w parlamencie w mowie tronowej" - wskazał, dodając że w piątek rano poinformował królową Elżbietą II o podejmowanych krokach.

Cameron podkreślił, że chociaż wyjście z UE nie jest ścieżką, którą zalecał, to jest "pierwszą osobą, która będzie chwalić wspaniałe atuty" Wielkiej Brytanii. "Powiedziałem wcześniej, że Wielka Brytania może przetrwać poza Unią Europejską i że faktycznie możemy znaleźć (na to) sposób teraz, kiedy decyzja o wyjściu została podjęta". "Musimy znaleźć najlepsze rozwiązanie i zrobię wszystko, aby w tym pomóc" - zaznaczył.

"Kocham ten kraj i czuję się zaszczycony, że mogłem mu służyć; w przyszłości zrobię wszystko, co mogę, by pomóc, aby ten wspaniały kraj odniósł sukces" - powiedział Cameron.

[fot. PAP/EPA]

(PAP)/tp

Warto poczytać

  1. Reichtag 28.07.2017

    Niemcy: "nie" dla sankcji USA przeciw firmom europejskim

    Szef MSZ Niemiec Sigmar Gabriel oświadczył w wywiadzie, opublikowanym w piątek w internetowym wydaniu tygodnika "Der Spiegel", że "w żadnym wypadku" nie zaakceptuje amerykańskich sankcji przeciwko europejskim firmom współpracującym z Rosją.

  2. Merkel28072017 28.07.2017

    Wybory w Niemczech: Gigantyczna przewaga Merkel

    Na niecałe dwa miesiące przed wyborami do Bundestagu przewaga chrześcijańskich demokratów Angeli Merkel nad SPD Martina Schulza wzrosła do 17 pkt. proc. - wynika z najnowszego sondażu Deutschlandtrend dla pierwszego programu telewizji publicznej ARD.

  3. Putin28072017 28.07.2017

    Rosja odpowiada na sankcje. Będą restrykcje dla dyplomatów

    Liczba pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych USA w Rosji ma być do 1 września zrównana z liczbą personelu rosyjskiego w placówkach w USA, czyli wynieść 455 osób; ambasada USA traci dostęp do magazynów i ośrodka wypoczynkowego w Moskwie - ogłosiło MSZ Rosji.

  4. KoreaPolnocnaFlickr 28.07.2017

    Korea Północna zdobywa dewizy. Wysyłają pracowników

    W arabskich państwach Zatoki Perskiej zatrudnione są tysiące pracowników z Korei Północnej; ich wynagrodzenia w większości zabierane są przez rząd w Pjongjangu, który w ten sposób obchodzi sankcje i uzyskuje środki finansowe - pisze w piątek agencja AP.

  5. PaulRyan28072017 28.07.2017

    Klęska Republikanów w Senacie. Obamacare utrzymane

    Republikanom w Senacie USA nie udało się w piątek częściowo wycofać ustawy o dostępnej opiece zdrowotnej, znanej jako Obamacare. Jest to cios dla prezydenta Donalda Trumpa i być może koniec wysiłków GOP, by anulować system powszechnych świadczeń zdrowotnych.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook