Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Buddyści wypowiedzieli wojnę muzułmanom

26.08.2013

Liczący ponad 1000 osób tłum buddystów atakował i podpalał w niedzielę w północno wschodniej Birmie sklepy i domy należące do muzułmanów, po pogłoskach, że muzułmanin próbował molestować seksualnie młodą buddyjską dziewczynę - poinformowały władze.

Według świadków, buddyści wznosili wrogie muzułmanom okrzyki. Tłum rozproszył się po interwencji sił bezpieczeństwa. Funkcjonariusze użyli broni strzelając w powietrze.

Miejscem rozruchów, które rozpoczęły się w sobotę po południu, była wioska Htan Gone odległa o 16 km do miasta Kantbalu, w regionie Sagaing. Tłum buddystów otoczył miejscowy posterunek policji domagając się wydania podejrzanego.

Według państwowej telewizji, podpalono i zniszczono 42 domy i 15 sklepów, w większości należących do muzułmanów.

Zdaniem analityków może to być oznaka, że kraj ponownie ogarnia fala aktów przemocy na tle religijnym i etnicznym. Birma licząca 60 mln mieszkańców (w większości buddystów) jest sceną powtarzających się aktów przemocy od czasu przekazania władzy przez wojskowych cywilnemu rządowi w roku 2011.

Rozpoczęły się one w ub. r. w stanie Rakhnine, gzie nacjonalistycznie nastawieni buddyści zaczęli oskarżać muzułmanów o nielegalne przybywanie do Birmy i zawłaszczanie należącej do nich ziemi. W zamieszkach, które szybko rozszerzyły się na cały kraj, zginęło dotychczas 250 osób a 140 tys. utraciło swoje domy.  

Prawie wszystkie ofiary były muzułmanami. Mniejszość muzułmańska oskarża siły bezpieczeństwa, że w wielu przypadkach biernie przyglądały się atakom.

PAP/kop
[Fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

Birma

,

muzułmanie

,

podpalenia

,

atak

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook