Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brytyjscy konserwatyści o kryzysie

07.10.2012

Walka z deficytem finansów publicznych w kontekście słabej kondycji brytyjskiej gospodarki, ograniczenie imigracji z państw unijnych oraz stosunki w UE, to główne tematy rozpoczętej w Birmingham dorocznej konferencji Partii Konserwatywnej.

Premier David Cameron w wywiadzie dla BBC zapowiedział, że zawetuje projekt budżetu UE na lata 2014-2020, by nie dopuścić do zwiększenia wydatków. Londyn już wcześniej sygnalizował, że jest przeciwny realnemu zwiększeniu wydatków, czyli powyżej stopy inflacji.

Szef brytyjskiego rządu uważa, że należy rozważyć pomysł wyodrębnienia ze wspólnego budżetu UE osobnego budżetu dla strefy euro. W grudniu 2011 roku Cameron zawetował plany utworzenia unii fiskalnej, przewidujące ściślejsze koordynowanie polityki budżetowej państw UE.

Premier dodał też, iż jego rząd rozważa ograniczenie imigracji z niektórych państw UE. Żadnego z nich nie wymienił z nazwy, ograniczając się do stwierdzenia, że popiera w tym względzie stanowisko szefowej MSW Theresy May. Według prasy brytyjskiej chodzi najpewniej o Rumunię i Bułgarię.

Lider torysów zdystansował się od propozycji koalicyjnego partnera, Liberalnych Demokratów, którzy wystąpili z inicjatywą opodatkowania właścicieli dużych posiadłości ziemskich i drogich nieruchomości, czyli de facto wprowadzenia podatku od bogactwa. Zdaniem niektórych komentatorów  wypowiedź premiera może wywołać tarcia w koalicji.

Cameron powiedział, że jest za wcześnie, by przesądzać, czy rząd zrealizuje zakładany cel redukcji długu publicznego do końca obecnej kadencji parlamentu, która upływa w maju 2015 roku. Podkreślił, że konieczne w tym celu będą cięcia w wydatkach publicznych o dalsze 15-16 mld funtów w latach 2015-2016.

"Jeśli mamy uniknąć cięć w służbie zdrowia i oświacie, to musimy przyjrzeć się wydatkom na świadczenia socjalne" - zaznaczył Cameron. Dodał, że ma na myśli świadczenia, z których korzystają ludzie w wieku produkcyjnym, ale nie powiedział jakie konkretnie.

To stanowisko także grozi napięciem między koalicjantami, ponieważ liberałowie dali do zrozumienia, że nie poprą dalszych redukcji świadczeń socjalnych, o ile torysi nie przystaną na podatek od bogactwa.

Według BBC torysi chcą pokazać, że mają plan uzdrowienia gospodarki i rozumieją, iż cięcia wydatków podyktowane chęcią uzdrowienia finansów publicznych uderzają w ludzi pracy. Prognozy zakładają, że brytyjski PKB zmniejszy się w bieżącym roku w porównaniu z rokiem 2011.

Na konferencji konserwatystów ogłoszono, że stawka lokalnego podatku samorządowego zostanie w 2013 roku zamrożona trzeci rok z rzędu, podwyżka opłat za bilety na komunikację nie przewyższy 1 proc. powyżej stopy inflacji, a powszechne świadczenia dla emerytów, niezależne od ich stanu majątkowego,
pozostaną bez zmian.

Zapowiedziano również przyznanie właścicielom nieruchomości, w tym rolnikom, prawa do działania w samoobronie wobec włamywaczy na terenie swoich posiadłości bez narażania się na odpowiedzialność karną oraz przyznanie lokalnym samorządom większych możliwości ingerowania w plany rozwoju pól kempingowych.

Z sondażu dla tygodnika "Observer" wynika, że torysów popiera 30 proc. wyborców, opozycyjną Partię Pracy - 41 proc., a Liberalnych Demokratów - 9 proc.

pap/ansa

[fot.wikipedia]

Słowa kluczowe:

Cameron

,

podatki

,

BBC

,

gospodarka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook