Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Białoruś podpisuje nowe umowy z Rosją

15.10.2015

O wzajemnym uznaniu decyzji o zakazie wjazdu na ich terytorium obywateli państw obcych lub wyjazdu za granicę ich własnych obywateli została ratyfikowana umowa między Białorusią a Rosją. Niższa izba białoruskiego parlamentu, Izba Reprezentantów, zaakceptowała dziś te porozumienia.

Zgodnie z pierwszym dokumentem podjęta przez jeden z krajów decyzja o odmowie wjazdu obywatelowi państwa obcego lub bezpaństwowcowi może być podstawą do odmówienia mu wjazdu lub skrócenia terminu pobytu także na terytorium drugiego kraju.

Umowa ta przewiduje przy tym także możliwość wpuszczenia takiej osoby. W takim wypadku należy zawiadomić o tym fakcie odpowiedni organ drugiego kraju.

Minister spraw wewnętrznych Ihar Szuniewicz podkreślił, że dokument, podpisany 3 marca w Moskwie, powstał w celu utworzenia wspólnej przestrzeni migracyjnej Białorusi i Rosji.

Druga ratyfikowana w czwartek umowa dotyczy wymiany informacji o obywatelach Białorusi i Rosji, których w ich kraju objęto zakazem wyjazdu.

„Ze względu na brak chronionej granicy między Republiką Białorusi i Federacją Rosyjską niektórzy obywatele Białorusi, którym czasowo zawieszono prawo do wyjazdu, mogą obecnie bez żadnych przeszkód wyjeżdżać z kraju do państw trzecich przez Federację Rosyjską” – umotywował Szuniewicz ratyfikację tego dokumentu.

Szuniewicz powiedział w Radiu Swaboda, że nie dysponuje informacją, czy obie umowy zostały już ratyfikowane także przez stronę rosyjską.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka potwierdził w 2012 r., że władze stworzyły listę osób objętych zakazem wyjazdu z kraju, i zapowiedział jej egzekwowanie "z pełną mocą". W pierwszych miesiącach 2012 r. uniemożliwiono wyjazd z Białorusi na Litwę i do Polski kilkunastu osobom - opozycyjnym politykom, m.in. szefowi Zjednoczonej Partii Obywatelskiej czy byłemu szefowi parlamentu Stanisławowi Szuszkiewiczowi, obrońcom praw człowieka i dziennikarzom. Wielu korzystało w takiej sytuacji z okrężnej drogi przez Rosję.

PAP/mmil

[Fot. Fratria]

Warto poczytać

Facebook