Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Berlusconi idzie do Strasburga

08.09.2013

Były premier Włoch Silvio Berlusconi wystąpił do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w związku z coraz bardziej realną możliwością pozbawienia go mandatu senatora. Przewiduje to ustawa o zakazie publicznej działalności osób skazanych.

Włoskie media podały w niedzielę, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami były szef rządu i przywódca koalicyjnej centroprawicy złożył w Strasburgu liczące 33 strony odwołanie. Argumentuje w nim, że naruszeniem jego praw byłoby zastosowanie wobec niego przyjętej z inicjatywy poprzedniego rządu Mario Montiego ustawy, stwierdzającej, że mandat parlamentarzysty wygasa, gdy zostanie on skazany na karę powyżej dwóch lat więzienia.

Część prasy ocenia, że to ostatnia próba niedopuszczenia do realizacji przepisów ustawy, której celem jest oczyszczenie życia politycznego we Włoszech i zagwarantowanie, by nie uczestniczyły w nim osoby prawomocnie skazane. Zauważa się, że centroprawicowa partia byłego szefa rządu Lud Wolności, która przed rokiem głosowała za tą ustawą, teraz uważa ją za nielegalną.

W odwołaniu wysłanym do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka adwokaci Berlusconiego stwierdzają, że pozbawienie go mandatu parlamentarnego, a zatem faktyczna eliminacja z życia politycznego, byłoby naruszeniem jednego z artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Za takie złamanie prawa jego obrona uważa zastosowanie w tym przypadku ustawy o zakazie zasiadania w parlamencie w rezultacie wyroku za przestępstwo, popełnione zanim przepisy te weszły w życie.

W sierpniu po raz pierwszy w ciągu 20 lat obecności na scenie politycznej i po serii różnych spraw sądowych Berlusconi, jeden z najbogatszych Włochów, został prawomocnie skazany. Sąd Najwyższy utrzymał wydany przez sąd apelacyjny wyrok czterech lat więzienia za oszustwa podatkowe w należącej do byłego premiera telewizji Mediaset. W tym samym orzeczeniu do sądu apelacyjnego odesłano do ponownego rozpatrzenia sprawę kary pięcioletniego zakazu pełnienia urzędów publicznych.

Przepisy nowej ustawy przewidują, że skazany polityk nie zostaje pozbawiony mandatu parlamentarzysty automatycznie, lecz w wyniku definitywnego głosowania w izbie. W tym przypadku poprzedzi je jeszcze głosowanie w senackiej komisji ds. wyborów i immunitetu parlamentarnego. Ma ona po raz pierwszy zebrać się w tej sprawie w poniedziałek.

Z parlamentarnej arytmetyki wynika, że w komisji tej znaczną przewagę mają zwolennicy wyrzucenia byłego premiera z izby wyższej. Opowiadają się za tym politycy centrolewicowej Partii

Demokratycznej, z którą centroprawicowy Lud Wolności tworzy bardzo kruchą szeroką koalicję premiera Enrico Letty. Obecnie jej przyszłość jest poważnie zagrożona z powodu możliwych konsekwencji wyroku na Berlusconiego.

Jego centroprawica wielokrotnie w ostatnich tygodniach deklarowała, że głosowanie Partii Demokratycznej za pozbawieniem Berlusconiego senatorskiego mandatu oznaczać będzie upadek rządu, a zatem bardzo poważny i zapewne długotrwały kryzys polityczny w kraju, gdzie podejmowane są wysiłki na rzecz wyjścia z recesji i uzdrowienia finansów publicznych.

Dziennik "La Repubblica" następująco podsumował w niedzielę odwołanie złożone w Trybunale w Strasburgu: "Silvio Berlusconi przeciwko Republice Włoskiej". "Skarży się on w Europie na kraj, którego trzy razy był premierem "- dodaje lewicowa gazeta. "Corriere della Sera" nazywa ten krok działaniem prewencyjnym, którego celem jest zablokowanie głosowania w senackiej komisji. Niewiadomą pozostaje to, czy możliwe jest ułaskawienie byłego premiera przez prezydenta Giorgio Napolitano, co wciąż jest przedmiotem medialnych dyskusji. Pewne jest natomiast, że 76-letni Berlusconi nie pójdzie do więzienia z racji swego wieku. Przepisy wykluczają taką możliwość w przypadku mniejszych przestępstw, a za takie uznaje się oszustwa podatkowe.

Sekretarz generalny Ludu Wolności, a zarazem wicepremier i minister spraw wewnętrznych Angelino Alfano oświadczył w niedzielę, że skarga złożona w Strasburgu oznacza, że "sprawa Berlusconiego nie jest zamknięta".

"Ufamy w to, że w Trybunale uzyskamy orzeczenie o niewinności byłego premiera, którego uzyskanie nie było dotąd możliwe we Włoszech" - dodał Alfano.

Wicepremier wyraził też nadzieję, że senacka komisja, która zajmie się sprawą mandatu byłego szefa rządu nie będzie "gilotyną".

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: CCWikimedia]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook