Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Berlin, Paryż zaniepokojone losem Tymoszenko

24.04.2012

Niemcy i Francja wyraziły we wtorek zaniepokojenie stanem zdrowia byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, która prowadzi w więzieniu głodówkę w proteście przeciwko "represjom politycznym". Rosja liczy, że Kijów zagwarantuje Tymoszenko jej prawa.

Szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle wyraził we wtorek "głębokie zaniepokojenie" stanem zdrowia Tymoszenko i jej głodówką, o której powiadomiła.

"W dalszym ciągu naciskamy na władze ukraińskie, aby pani Tymoszenko zapewniono właściwą opiekę medyczną" - głosi oświadczenie ministra.

Berlin, jak pisze AFP, zabiegał w ostatnich tygodniach o to, by skarżąca się na problemy z kręgosłupem Tymoszenko była leczona berlińskiej klinice.

Zdaniem francuskiego MSZ ukraiński wymiar sprawiedliwości rozpatruje sprawę byłej premier kierując się motywami politycznymi. Taką opinię wyraził we wtorek rzecznik MSZ Francji Bernard Valero. Powiedział, że Paryż niepokoi się stanem zdrowia Tymoszenko. Przypomniał też, że w ubiegłym tygodniu ambasador Francji ds. praw człowieka Francois Zimeray ponownie nie dostał zgody na widzenie z przebywającą w więzieniu byłą premier Ukrainy. Służby więzienne wyjaśniły, że rzecznik nie ma wymaganych zezwoleń.

Na temat Tymoszenko wypowiedziało się też we wtorek rosyjskie MSZ. Oświadczyło, że Moskwa liczy na podjęcie przez władze Ukrainy niezbędnych działań w celu pełnego zagwarantowania Tymoszenko przysługujących jej praw.

"W Moskwie z zaniepokojeniem przyjęto doniesienia mediów o pogorszeniu się stanu zdrowia odbywającej karę więzienia byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, która wymaga pilnej pomocy medycznej" - poinformowano w MSZ.

Adwokat odbywającej karę siedmiu lat wiezienia Tymoszenko powiedział, że prowadzi ona od 20 kwietnia strajk głodowy. Tymoszenko oskarżyła władze penitencjarne o zastosowanie wobec niej przemocy fizycznej przy przewożeniu jej - wbrew jej woli - do szpitala.

Oświadczyła, że rozpoczęła głodówkę, by zwrócić uwagę świata na to, co dzieje się dziś na Ukrainie. Służba więzienna Ukrainy zaprzeczyła, jakoby użyto siły wobec Tymoszenko.

51-letnia Tymoszenko odbywa karę siedmiu lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 roku. Była premier utrzymuje, że jej sprawa inspirowana jest przez prezydenta Wiktora Janukowycza, z którym bez sukcesu konkurowała w wyborach prezydenckich na początku 2010 r.

W czwartek w Charkowie rozpoczął się kolejny proces byłej premier, w którym występuje ona jako oskarżona o machinacje finansowe z lat 90., gdy kierowała firmą handlującą gazem. Jeśli jej wina zostanie udowodniona, Tymoszenko może spędzić w więzieniu nawet 12 lat. 

PAP
[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook