Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Berlin opóźnia uznanie rzezi Ormian za ludobójstwo

19.10.2015

Niemiecki parlament, Bundestag, opóźnia przyjęcie rezolucji w sprawie uznania tzw. rzezi Ormian przed stu laty za ludobójstwo. Posłowie rządzącej koalicji z CDU/CSU i SPD uznali, że nie należy forsować obecnie rezolucji, by nie drażnić Turcji, która jest potrzebna Berlinowi do powstrzymania fali uchodźców napływających do Niemiec - donosi niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

„Czy rzeź Ormian, w której przed stu laty zginęło ok. miliona osób była ludobójstwem? Podczas uroczystego posiedzenia Bundestagu przed paroma miesiącami wydawało się, że niemiecki parlament wkrótce przyjmie oficjalną rezolucję potwierdzającą taką ocenę tej zbrodni. Teraz jednak wygląda na to, że może być inaczej”-pisze „Spiegel”.

Według tygodnika Berlin nie chce drażnić w obecnej napiętej sytuacji związanej z kryzysem migracyjnym tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. „Byłby to niezły przykład polityki realnej, gdyby teraz w celu pozyskania Turcji dla rozwiązania problemu uchodźców Bundestag odszedł od zamiaru przyjęcia rezolucji w sprawie ludobójstwa Ormian” - ironizuje „Spiegel”.

Będący w opozycji Zieloni naciskają, aby Bundestag przyjął rezolucję uznającą rzeź Ormian za ludobójstwo jeszcze w tym roku. „Koalicja rządząca gra na czas, tymczasem czas nagli, bo rocznicowy rok właśnie się kończy” - mówi szef partii Cem Özdemir.

W kwietniu br. posłowie do Bundestagu przypomnieli na uroczystym posiedzeniu parlamentu o wypędzeniu i rzezi Ormian przed stu laty. Według ormiańskich źródeł od kwietnia 1915 do 1917 r. na terenie dzisiejszej Turcji zginęło do 1,5 mln Ormian. Turcja mówi o 300 do 500 tys. Ormian, którzy zostali zabici i podkreśla, że równie wielu zginęło wtedy Turków - w walkach i wskutek głodu.

Mało która sprawa drażni Erdogana bardziej, niż mówienie w tym kontekście o "ludobójstwie Ormian". W przygotowanej rezolucji Bundestagu to słowo jest wprawdzie użyte, ale wydarzenia nie są jednoznacznie oceniane.

Zupełnie inaczej mówili w przemówieniach z okazji 100 rocznicy rzezi Ormian przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert (CDU) oraz prezydent Niemiec Joachim Gauck. Obydwaj mówili wprost o ludobójstwie, którego dokonali Turcy na Ormianach. W Turcji doprowadziło to do ostrych reakcji.

„Turecki naród nie zapomni i nie wybaczy prezydentowi Niemiec tych słów” - powiedział na wiosnę w reakcji na wystąpienie Gaucka w Katedrze Berlińskiej prezydent Erdogan.  Teraz niemiecki rząd potrzebuje Ankary do rozwiązania problemu uchodźców.

Turcja jest obecnie najważniejszym krajem tranzytowym dla uciekających z Bliskiego Wschodu do UE, a przede wszystkim do Niemiec. W Turcji znajduje się obecnie 2 mln uchodźców. Merkel chce, by Ankara powstrzymała strumień uchodźców do Europy, jak niegdyś Muammar Kaddafi. W tym celu jest gotowa iść na kompromis, chociażby w kwestii Ormian.

Ryb, Spiegel.de, Deutsche Welle

Fot. [Spiegel.de/screenshot]

Słowa kluczowe:

Niemcy

,

Ormianie

,

Turcja

,

ludobójstwo

Facebook