Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Berlin i Paryż: Jest plan pokojowy dla Ukrainy

07.02.2015

Przywódcy Niemiec i Francji zaproponowali wczoraj prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi opracowanie wspólnego dokumentu o wcieleniu w życie porozumień z Mińska i zakończeniu walk na Ukrainie - powiedzial rzecznik rządu niemieckiego Steffen Seibert. Potwierdziły to źródła w Paryżu.

„Na postawie propozycji kanclerz Niemiec i prezydenta Francji będzie obecnie opracowywany możliwy wspólny dokument” - powiedział Seibert po zakończeniu trójstronnych rozmów w Moskwie, które trwały ponad 5 godzin. Cytowane przez Reutera źródło w urzędzie prezydenta Francji określiło rozmowy Angeli Merkel i Françoisa Hollande'a z Władimirem Putinem - podobnie jak wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow - jako "konkretne i konstruktywne".

Według tego źródła, oficjalni przedstawiciele Francji i Niemiec pozostali w Moskwie aby kontynuować konsultacje przed zapowiedzianymi na niedzielę czterostronnymi rozmowami telefonicznymi Władimira Putina, Petra Poroszenki, Angeli Merkel i Francoisa Hollande’a. Rozmowy mają być prowadzone w tzw. "formacie normandzkim", który tworzą liderzy Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji.

Wspomniane źródło potwierdziło, że rozmowy dotyczyć mają wspólnego dokumentu o wcieleniu w życie porozumień z Mińska i zakończeniu walk na wschodniej Ukrainie. Dokument, oparty na propozycjach Merkel i Hollande'a, ma również obejmować propozycje prezydentów Ukrainy i Rosji, Petra Poroszenki i Władimira Putina.

Brak informacji na temat przebiegu wczorajszych rozmów w Moskwie jak i wcześniejszych rozmów Merkel i Hollande'a z Poroszenką w Kijowie.

Przywódcy Francji i Niemiec mieli przedstawić prezydentowi Rosji nowy plan uregulowania konfliktu w Donbasie, który wczoraj w Kijowie zaprezentowali ukraińskiemu prezydentowi Petrowi Poroszence. Jego szczegóły nie są znane. Według nieoficjalnych informacji plan rozwija porozumienia z Mińska.

Podpisane 19 września ubiegłego roku w Mińsku memorandum przewiduje m.in. zawieszenie broni, wycofanie z terytorium Ukrainy nielegalnych formacji zbrojnych i sprzętu wojskowego, utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej, z której ma zostać wycofana broń ciężka, uwolnienie wszystkich jeńców i bezprawnie przetrzymywanych osób oraz monitorowanie granicy ukraińsko-rosyjskiej przez OBWE.

Niemieckie media krytycznie podchodzą do dyplomatycznej inicjatywy Hollande’a i Merkel. Według Aachener Zeitung“ ta misja „z dala od dyplomatycznej etykiety i próżności – jest szczególnego rodzaju. Można by ją nawet nazwać niestosowną, ponieważ wychodzi naprzeciw temu, kto od agresji w ubiegłym roku, bez przerwy igra z ogniem”.

„Merkel i Hollande godzą się na role strażaków oferujących pomoc piromanowi. Ta francusko-niemiecka inicjatywa na najwyższym szczeblu jest ryzykownym przedsięwzięciem”- twierdzi gazeta. A „Rheinpfalz” ostrzega przed nadmiernym entuzjazmem, bo „jak dotąd sukces nie był tej kryzysowej dyplomacji pisany”.

„Uspokojenie sytuacji w Donbasie może nastąpić tylko wtedy, gdy Merkel przekona Putina do stacjonowania tam sił pokojowych ONZ” - przekonuje dziennik.

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko uznał jednak, że „pokojowa propozycja kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji François Hollande'a mająca na celu zakończenie walk z prorosyjskimi terrorystamina wschodzie Ukrainy mogłaby działać”.

Spytany przez agencję Reutera na odbywającej się w Monachium Konferencji Bezpieczeństwa, wyraził nadzieję, że propozycja wysunięta przez Berlin i Paryż pomoże "w zapewnieniu większego bezpieczeństwa w Europie", ale nie ujawnił, na czym miałaby ona polegać.

Do tej pory nie ma informacji na temat przebiegu piątkowych rozmów Merkel i Hollande'a z Putinem w Moskwie, jak i wcześniejszych ich rozmów z Poroszenką w Kijowie.

Ryb, PAP, Deutsche Welle

Fot. [PAP/epa]

Facebook