Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Belgia sparaliżowana strajkiem generalnym

30.01.2012

W odpowiedzi na drastyczne rządowe plany oszczędnościowe, pracownicy sektora publicznego ogłosili jednodniowy strajk generalny, pierwszy od ponad 19 lat. Jako pierwsi stanęli wczoraj wieczorem kolejarze, całkowicie blokując wszystkie połączenia, zarówno krajowe jak i zagraniczne.

Przedstawiciele belgijskich kolei informowali, że ruch pociągów został "powoli" wstrzymywany od godz. 20.00 do 23.00. Dużo bardziej kategoryczni byli sami związkowcy - Jos Digneffe z centrali ACOD/CGSP Cheminots, oświadczył, że ruch został całkowicie zablokowany.

Praktycznie stoi również transport publiczny - w prowincji Namur kursuje jedynie co dziesiąty autobus, a w prowincji Luxembourg na ulice wyjechała mniej niż jedna trzecia autobusów. W samym Liege żaden autobus nie wyjechał z zajezdni. Transport publiczny w Walonii jest praktycznie wszędzie wstrzymany - mówi Stephane Thiery, rzecznik przedsiębiorstwa transportu publicznego TEC, dodając, że taka sytuacja będzie miała miejsce przez cały poniedziałek.

Na ulice nie wyjechał również żaden tramwaj, nie kursuje metro, zamknięte są kioski. Nieczynne są szkoły i przedszkola. Strajkują również pracownicy więzień - tam nad minimalnym bezpieczeństwem czuwa policja.

Również region flamandzki został mocno sparaliżowany 24-godzinnym strajkiem. Np w prowincji Anvers zaledwie jedna trzecia autobusów wyjechała z zajezdni. Podobnie jest w prowincji Limbourg i Brabant. W Anvers i Gand nie kursują tramwaje.

W wielu miejscach zostały zablokowane drogi, w tym autostrady, jednak ruch w kierunku Brukseli odbywa się w miarę płynnie. Przy granicy z Niemcami, związkowcy zablokowali drogę na wysokości La Calamine i Hauset. Nieprzejezdna jest droga w kierunku Francji przez Hensies.

Jak zauważają media, strajk spotkał się z dużym zrozumieniem samych Belgów - bierze w nim udział zdecydowana większość pracowników. Wściekli są natomiast ci z europracowników, którzy w poniedziałek starają się dostać do Brukseli na szczyt Unii Europejskiej i spotykają się z lekceważeniem i obojętnością strajkujących oraz mieszkańców stolicy Belgii.

Nie wiadomo na razie jak strajk wpłynie na przebieg samego szczytu. Przywódcy 27 państw raczej nie korzystają z transportu publicznego i niewykluczone, że niektórzy mogą nawet nie zauważyć, że za oknami Belgia stoi w strajku.

zrk/La Libre Belgique, RTFB
[fot. J.Michalski]
Słowa kluczowe:

strajk

,

Bruksela

,

Belgia

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook