Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Belgia cenzuruje język

31.03.2013

Chrześcijańskie wątki znikają z oficjalnego języka. Święta Wielkiej Nocy już zakazane.

Choć dziś najważniejsze święto chrześcijan, Zmartwychwstanie Chrystusa, w Belgii publicznie nie można o tym mówić. W imię poprawności politycznej w ostatnich dniach ocenzurowano oficjalny język.

W chrześcijańskiej naturze Wielkiej Nocy nie dowiedzą się już belgijscy uczniowie.

„Wielkanoc”, "Boże Narodzenie", "Wszystkich Świętych", a nawet "karnawał" – tych słów w szkole w Belgii używać nie wolno. Również  w oficjalnych kalendarzach szkolnych nie mogą się już pojawiać. Jak się okazuje zwroty te mogą obrażać wyznawców innych religii niż chrześcijańskie, ponieważ właśnie z chrześcijaństwem się kojarzą.

W związku z tym, z oficjalnych przekazów musi zniknąć wszystko, co sugeruje związek z chrześcijaństwem. I tak na uczniów czekają nie „ferie bożonarodzeniowe”, ale "wakacje zimowe", przerwa wielkanocna zmieni nazwę na „wiosenną”, a karnawał staje się… "feriami dla rozrywki".

Podobne zalecenia belgijskie władze powtarzają od lat, ale dopiero ostatnio stały się obowiązującą normą. Ideologiczne zaślepienie na razie dało o sobie znać we francuskojęzycznym obszarze Belgii. Ciekawe kiedy obejmie resztę kraju.

Niestety podobne trendy widać i w Polsce. Coraz rzadziej w języku oficjalnym słychać odniesienia m.in. do istoty świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy. W tym roku składając życzenia wielkanocne ani prezydent Bronisław Komorowski, ani premier Donald Tusk nie wspomnieli nawet, że Święta Wielkiej Nocy są związane ze Zmartwychwstaniem Chrystusa.

Czy dla nich to również jedynie wiosenne święta wesołego zajączka?

RadioWatykańskie,TK
[Fot. Andreas Praefcke/Wikipedia.org]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook