Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Będą negocjować z Iranem

09.04.2012

Negocjacje sześciu mocarstw z Iranem na temat irańskiego programu nuklearnego zostaną wznowione w sobotę 14 kwietnia w Stambule - poinformował w poniedziałek Michael Mann, rzecznik szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

- Mamy nadzieję, że to pierwsze spotkanie da wynik pozwalający na dalszy postęp w rozmowach - powiedział rzecznik pani Ashton, która w rozmowach z Iranem reprezentuje sześć mocarstw.

Ostatnie spotkanie strony irańskiej z grupą 5+1, w skład której wchodzą stali członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ (USA, Rosja, Chiny, Wielka Brytania, Francja) i Niemcy, odbyło się w styczniu 2011 r. i zakończyło się kompletnym fiaskiem. Strony nie były w stanie uzgodnić nawet tematyki rozmów i po dwóch dniach zostały one zawieszone.

USA i UE zastosowały później sankcje gospodarcze wobec Iranu, przewidujące m.in. wstrzymanie importu irańskiej ropy i blokadę irańskich banków oraz aktywów Teheranu za granicą.

- Mamy nadzieję, że grupa 5+1 z powagą podejdzie do negocjacji, my również poważnie potraktujemy rozmowy, aby dwie strony osiągnęły porozumienia na zasadzie wygrany-wygrany - oświadczył minister spraw zagranicznych Iranu Ali Akbar Salehi na stronie internetowej irańskiego parlamentu.

Wyraził przy tym nadzieję, że rozmowy "doprowadzą do porozumienia pozwalającego zachować prawo Iranu (do rozwoju energetyki atomowej) i uspokoją grupę 5+1 co do irańskich intencji".

O planie wznowienia negocjacji 13-14 kwietnia w Stambule informowała pod koniec marca amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton, lecz formalnie nie ustalono ani daty, ani miejsca rozmów.

Iran proponował na miejsce spotkania Syrię, Irak, Liban, a nawet Chiny. Teheran tłumaczył, że nie chce brać udziału w rozmowach w Stambule ze względu na stanowisko Turcji w konflikcie syryjskim. Iran jest jednym z najbliższych sojuszników reżimu syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada, podczas gdy Turcja domaga się położenia kresu rozlewowi krwi i ustąpienia szefa państwa.

Iran jest podejrzewany, że pod pretekstem rozwoju energetyki atomowej usiłuje wyprodukować broń nuklearną, czemu stanowczo i systematycznie zaprzecza. Izrael i Stany Zjednoczone dały już do zrozumienia, że jeśli dyplomacja zawiedzie, to może dojść do ataku na irańskie instalacje nuklearne.

PAP
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook