Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Barroso: Przyszłość Unii to federacja państw narodowych

12.09.2012

W dniu dzisiejszym szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso składa doroczny raport na temat stanu Unii Europejskiej. Do opinii publicznej dotychczas docierały dość niepokojące sygnały dotyczące między innymi możliwości utworzenia unii bankowej. Jednak Barroso w swoim wystąpieniu posunął się o wiele dalej postulując utworzenie "federacji państw europejskich" to znaczy - pełnej i całkowitej integracji państw Unii.

Barroso na początku swojego wystąpienia dał wyraźnie do zrozumienia, iż Europa musi przede wszystkim poradzić sobie z kryzysem gospodarczym w strefie euro, który przecież dotyka także państwa spoza strefy. Zaznaczył w swoim wystąpieniu, iż w sytuacji kryzysu tylko głębsza integracja w obszarze gospodarczym - jednolity rynek europejski - może zapobiec katastrofie i dalszemu kryzysowi w strefie euro. "Unia fiskalna, unia monetarna - to podwaliny dla unii bankowej" - mówił Barroso. Ponadto szef KE zaznaczył, iż nie da się rozwiązać problemów UE przy pomocy prawa panującego w poszczególnych krajach. Dlatego należy wzmocnić rolę Parlamentu Europejskiego i partii politycznych w PE. "Obywatele chcą bardziej aktywnej Europy" - uważa Barroso.

W dalszej części wystąpienia szef KE mówił o wspólnej polityce obronnej, czemu towarzyszyło poruszenie ze strony lewicy. "Unia powinna mieć możliwość wysyłania misji pokojowych i ustalić wspólnie nową politykę obronną".

Jednak największe kontrowersje wywołały stwierdzenia Barosso, które szef KE zostawił na koniec swojego wystąpienia. "Przyszłość Unii to federacja państw narodowych" mówił Barosso i dodawał "prędkość rozwoju nie może być blokowana przez najwolniejszych - dlatego konieczny jest zintegrowany rynek wewnętrzny". Według niego w przyszłości konieczne będą zmiany w traktatach tak, aby utworzyć "unię narodów Europy". Barosso postuluje jeszcze pełniejszą integrację tak, aby ograniczyć rolę parlamentów narodowych. Obywateli UE ma reprezentować "Jedna Unia, Jedna Komisja Europejska i Jeden Parlament Europejski - taka Unia będzie Unią lepszą dla przyszłości świata!" grzmiał szef KE.

W debacie odpowiadali mu szefowie poszczególnych grup parlamentarnych. Joseph Daul z Grupy Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) odniósł się do wystąpienia przychylnie. "Idziemy w dobrym kierunku jednak ostatnie rozwiązania wprowadzano zbyt wolno" mówił Daul "Moja grupa popiera zawiązanie jednolitego obszaru nadzoru bankowego". Daul wspomniał także o tym jak widzi przyszłą rolę Parlamentu Europejskiego. "Parlament Europejski musi być jedyną reprezentacją obywateli UE" powiedział.

Hannes Swoboda z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów  w Parlamencie Europejskim akcentował z kolei w swoim wystąpieniu kwestie socjalne. "Cięcia nie uratują nas od kryzysu" powiedział Swoboda i dodał, że potrzeba "paktu socjalnego dla Europy". Według szefa socjaldemokratów największym zagrożeniem dla Unii są rynki finansowe.

Bardzo emocjonalne wystąpienie miał Guy Verhofstadt z Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. "Kryzys Unii to nie kryzys finansowy, ekonomiczny tylko kryzys polityczny! Dość nacjonalizmu!" grzmiał Belg popierając daleko idący plan szefa KE jednak wskazał, iż Komisja nie może być ważniejsza od Parlamentu - demokratycznej reprezentacji obywateli Europy.

Po wystąpieniu Verhofstadta wywiązała się krótka debata, bowiem aż czterech parlamentarzystów skorzystało z "niebieskiej karty", aby zadać pytania. To intensywnej wymianie zdań głos zabrał Daniel Cohn - Bendit z Grupy Zielonych/Wolnego Przymierza Europejskiego. "Rada i rządy narodowe nie były we stanie rozwiązać problemów Unii. Jesteśmy niezdolni do działania! Federacja Europy jest potrzebna, jednak to za mało - potrzeba czegoś więcej niż federacji państw europy".

Z kolei Martin Callanan z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów był bardziej sceptyczny wobec propozycji Barroso. "Przedstawił pan program uzdrowienia Ameryki a nie Europy. Potrzeba w UE prawdziwych reform, a nie dalszej integracji".

Najbardziej dynamiczne było wystąpienie Nigela Farage'a z Grupy Europa Wolności i Demokracji. "Myslałem, że nic mnie już nie zdziwi, ale jestem mimo to zaskoczony pana fanatyzmem, panie Barroso" mówił Farage wzbudzając ożywienie na sali. "To niepokojące i kosztowne, co pan proponuje. Tymczasem strefa euro się chwieje, Grecja najpewniej opuści ją jeszcze w tym roku! Pieniądze nie rosną na drzewach - płacą je podatnicy. Wątpię czy w dłuższej perspektywie nawet Francja i Niemcy wytrzymają razem w jednej unii walutowej! Z nowym, socjalistycznym prezydentem we Francji świetlana przyszłość unii monetarnej wydaje się mało prawdopodobna. Czekam, aż ktoś powie temu absurdalnemu projektowi dość! Pan mówi, że kraje UE muszą słuchać wskazówek Komisji Europejskiej. To zaprzeczenie demokracji!" powiedział Brytyjczyk.          


Arkady Saulski
[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

KE

,

Barroso

,

unia bankowa

,

strefa euro

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook