Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bardziej kobieca twarz ONZ

19.11.2013

Nowa rezolucja ONZ dotycząca udziału kobiet w procesie rozwiązywania konfliktów zbrojnych nie stanowi przełomu, ale jest ważnym dokumentem, który pomoże zwiększyć rolę kobiet w negocjacjach pokojowych - uważają ekspertki międzynarodowych organizacji.

Chodzi o rezolucję 2122, przyjętą przez Radę Bezpieczeństwa ONZ w październiku br. Zobowiązuje ona sekretarza generalnego ONZ do wspierania nominacji kobiet na szefów zespołów negocjacyjnych. 

Rezolucja ma umożliwić kobietom równe uczestnictwo w procesie zapobiegania i rozwiązywania konfliktów zbrojnych.

Ponadto, rezolucja podkreśla konieczność zapewnienia funduszy na pomoc medyczną, prawną i psychologiczną dla kobiet dotkniętych działaniami zbrojnymi, w tym na dostęp do aborcji, jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu.

Lisa Gormley z sekretariatu Amnesty International (AI) w Londynie uważa, że rezolucja jest ważna, bo po wielu latach przenosi uwagę Rady Bezpieczeństwa z aspektu ochrony kobiet jako ofiar przemocy podczas konfliktów na kwestie związane z ich aktywnym udziałem w procesie pokojowym. "To kompromis w postrzeganiu kobiet przez ONZ w odniesieniu do bezpieczeństwa i pokoju. Znacznie łatwiej znaleźć konsensus w sprawie ochrony ludności cywilnej niż promować polityczne przywództwo kobiet" - komentuje w rozmowie z PAP.

W ostatniej dekadzie większość rezolucji Rady Bezpieczeństwa dotyczyła przemocy na tle seksualnym w trakcie działań zbrojnych. W 2009 roku RB uznała przemoc seksualną za zbrodnię wojenną. W 2010 roku
wypracowano mechanizmy monitorowania i zapobiegania zbrodniom na tle seksualnym, a w czerwcu tego roku rada podjęła kwestię karania osób dopuszczających się zbrodni na tle seksualnym w trakcie konfliktów zbrojnych.

Nicole Bjerler z biura AI przy ONZ wskazuje na rezolucję 1325 RB ONZ z 2000 roku. Jest to jedyny dokument rozpatrujący w sposób kompleksowy kwestie kobiet, pokoju i bezpieczeństwa - tłumaczy działaczka. W rezolucji tej po raz pierwszy rada podkreśliła specyficzną rolę i doświadczenie kobiet w trakcie działań wojennych. Nowa rezolucja z października br. ma przyczynić się do lepszego wdrażania przez państwa zobowiązań uchwalonych przed trzynastu laty.

Kiedy w 2010 r. mijała dziesiąta rocznica przyjęcia rezolucji z 2000 roku, ONZ ogłosiła raport, w którym zauważyła, że kobietom nadal nie powierza się ról negocjatorów lub mediatorów - nawet wtedy, gdy piastują wysokie stanowiska rządowe. Raport ocenił też, że w sposób umiarkowany poprawił się dostęp kobiet walczących w ugrupowaniach zbrojnych do programów rozbrojenia, demobilizacji i reintegracji w społeczeństwie. W 2013 roku kolejny raport ONZ wskazał na nieznaczącą poprawę sytuacji w tej sferze.

Maria Butler z Międzynarodowej Ligi Kobiet na rzecz Pokoju i Wolności z siedzibą w Nowym Jorku, która zabiegała o przyjęcie październikowej rezolucji uważa, że ten dokument być może nie dokona rewolucji, ale stanowi ważne narzędzie egzekwowania dotychczasowych zobowiązań państw.

"Jestem realistką. To, czy kobiety zostaną dopuszczone do stołu negocjacyjnego, jest wynikiem wielu czynników, które bardzo różnią się w zależności od konfliktu. Sama rezolucja nie zastąpi działań organizacji pozarządowych lobbujących za dopuszczeniem kobiet do negocjacji" - powiedziała Butler PAP.

W historii ONZ niewiele jest przykładów kobiet, które pełniłyby funkcje szefowych zespołów negocjacyjnych w trakcie konfliktów zbrojnych. W marcu 2013 roku Mary Robinson, była prezydent Irlandii, została specjalnym wysłannikiem ONZ w afrykańskim Regionie Wielkich Jezior.

Dr Gina Heathcote z Uniwersytetu Londyńskiego obawia się, że wynikiem rezolucji może być "liczenie kobiet" w zespołach negocjacyjnych zamiast umożliwienia im zyskania realnego wpływu na podejmowanie decyzji. Badaczka krytykuje dokument za to, że - jak to ujmuje - nie traktuje on kobiet w szerszym kontekście, jako reprezentantek zróżnicowanej grupy, których potrzeby nie mogą być zaspokojone, jeśli nie zrozumie się zależności pomiędzy dyskryminacją płciową a innymi formami wykluczenia, w tym społecznego, ekonomicznego oraz politycznego.

Bjerler z AI uważa jednak, że choć rezolucja 2122 może nie być panaceum na problemy dyskryminacji płciowej, to będzie przypominać o tym, że kobiety muszą uczestniczyć w rozwiązaniach pokojowych.

PAP/ansa

[fot.wiimedia commons]

Słowa kluczowe:

pokój

,

kobiety

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook