Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bankowiec z Rosji przerywa milczenie

02.03.2013

Andriej Borodin mieszkający w Wielkiej Brytanii opowiada o operacjach finansowych Kremla. Borodin miał się stać wrogiem władz, gdy sprzeciwił się grabieży majątku państwowego.

Były szef Banku Moskwy Andriej Borodin, który uzyskał azyl w Wielkiej Brytanii, twierdzi w wywiadzie dla "Financial Times", że naciskano na niego, by odsprzedał swoje udziały w Banku Moskwy. Nazwał to "grabieżą majątku państwowego".

W pierwszym wywiadzie, którego udzielił od uzyskania azylu w lutym, Borodin twierdzi, że naciski na niego nasiliły się w 2010 r. po tym, jak mer Moskwy Jurij Łużkow, z którego inicjatywy w latach 90. Borodin utworzył Bank Moskwy, popadł w konflikt z ówczesnym prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.

Kreml zaczął forsować przejęcie Banku Moskwy - piątego największego w Rosji - przez drugi co do wielkości bank państwowy VTB. W lipcu 2011 r. VTB został dokapitalizowany z pieniędzy rosyjskiego podatnika sumą 14 mld USD po tym, jak w zestawieniach finansowych Banku Moskwy wykryto wielomiliardową "dziurę".

W wywiadzie dla "FT" 45-letni Borodin zaprzeczył, jakoby niedobór funduszy dotyczył banku, którym kierował. Jego zdaniem 14 mld USD przeznaczono na dokapitalizowanie VTB, z którego - jak twierdzi - odprowadzono gotówkę. Zdaniem Borodina stał się "wrogiem publicznym" w Rosji, ponieważ apelował do władz o wszczęcie dochodzenia w sprawie okoliczności dokapitalizowania VTB.

"Jestem zagrożeniem dla władz. Ja i moi rosyjscy prawnicy mówimy, że fundusze, które VTB miał przekazać władzom miejskim Moskwy z tytułu przejęcia Banku Moskwy, nigdy nie trafiły do miejskiej kasy" - powiedział w wywiadzie z "FT".

VTB zaprzeczył tym doniesieniom. "Dokapitalizowanie Banku Moskwy było niezbędne, aby zapobiec jego upadkowi, którego groźba narastała od lat wskutek nieprawidłowości popełnianych celowo przez poprzedni zarząd" - cytuje gazeta oświadczenie banku.

Borodin zaapelował do społeczności międzynarodowej, by nie wchodziła w interesy z Rosją, dopóki tamtejszy system prawny nie zostanie zreformowany.

W Rosji bankierowi postawiono zarzuty malwersacji na sumę ok. 13 mld rubli (ok. 423 mln dolarów). Borodin po wyjeździe do Wielkiej Brytanii w 2011 roku zaprzeczał tym zarzutom. Przyznał zarazem, że Bank Moskwy pożyczał pieniądze firmom kontrolowanym przez osoby z jego zarządu.

Szwajcaria, Belgia i Luksemburg w październiku ub. r. zamroziły aktywa Borodina i jego byłego bliskiego współpracownika. Borodin ścigany jest na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania przez Interpol pod zarzutem oszustw finansowych.

Borodin zwrócił na siebie uwagę opinii publicznej, płacąc 140 mln funtów za posiadłość Park Place w Oxfordshire. Była to najwyższa suma zapłacona za nieruchomość w 2011 r. 

PAP,TK
[Fot. Youtube.pl]
Słowa kluczowe:

Rosja

,

bank

,

Kreml

,

polityka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook