Jedynie prawda jest ciekawa


Atak sił specjalnych w Algierii

19.01.2013

Algierskie siły specjalne przypuściły w sobotę po południu szturm na rafinerię gazu w kompleksie In Amenas, gdzie islamiści przetrzymywali zakładników. Zabito 11 porywaczy; wcześniej islamiści zabili siedmiu cudzoziemców. Trwa rozminowywanie kompleksu.

"Szturm dobiegł końca, wojsko jest na terenie rafinerii i usuwa miny" - cytuje agencja Reutera "lokalne źródło zaznajomione z tą operacją". Państwowa algierska firma naftowa Sonatrach poinformowała, że islamiści, którzy zaatakowali In Amenas, biorąc wielką liczbę zakładników - Algierczyków i cudzoziemców - podłożyli tam wiele ładunków wybuchowych.

Nie wiadomo, czy ktoś z zakładników w rafinerii pozostał przy życiu. APS nie podała też narodowości zabitych. Według gazety "El Watan" islamiści zabili w sobotę trzech Belgów, dwóch Amerykanów, Brytyjczyka i Japończyka. "El Watan" informuje też, że zginęli wszyscy porywacze.

Premier Rumunii Victor Ponta powiedział w sobotę, że zginął jeden rumuński zakładnik, a czterech zdołało uciec.

Agencja Associated Press odnotowuje, że według źródeł algierskich w napaści na kompleks gazowy uczestniczyło łącznie ok. 30 islamistów i że 18 "unieszkodliwiono" jeszcze zanim siły specjalne przystąpiły w sobotę do szturmu.

Wcześniej w sobotę źródła algierskie informowały, że na terenie kompleksu gazowego algierskie siły specjalne natrafiły na 15 spalonych ciał. Nie ma informacji na temat tożsamości tych ludzi. Nie wiadomo też, w jakich okolicznościach zginęli. Pojawiła się też informacja, że uwolnionych zostało 16 cudzoziemskich zakładników, w tym dwóch Amerykanów, dwóch Niemców i Portugalczyk.

Algierski minister komunikacji Mohammed Said mówił w sobotę rano w radiu, że w rękach terrorystów powiązanych z Al-Kaidą znajdowało się jeszcze 30 zakładników.

Brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague poinformował tego dnia, że większość Brytyjczyków w In Amenas jest już bezpiecznych, ale że nieznany jest los "mniej niż dziesięciu". Powiedział też, że w In Amenas jest już brytyjski personel konsularny.

AP pisze, że reakcja Algierii na kryzys z zakładnikami była "typowa dla historii konfrontacji tego kraju z terrorystami", tzn. że przedłożono operację wojskową nad negocjacje, co "wywołało protesty krajów, niepokojących się o swoich obywateli".

Armia algierska broniła w sobotę swego postępowania. Gazety przytoczyły wypowiedź niewymienionego z nazwiska rzecznika sił zbrojnych, który podkreślał, że operacja w In Amenas była "odpowiedzią na decyzję terrorystów, którzy chcieli zabić wszystkich zakładników". Kiedy rozpoczął się kryzys, władze Algierii zapowiadały, że nie będą negocjować z islamistami.

Oficjalne dane algierskie na temat ofiar śmiertelnych to 19 zakładników i 29 islamistów, ale przez cały czas trwania kryzysu z Algierii napływały na ten temat rozbieżne informacje.

Islamiści zaatakowali kompleks gazowy w środę rano, biorąc zakładników. W czwartek śmigłowce algierskie otworzyły ogień do konwoju z porywaczami i zakładnikami - relacjonowali świadkowie. Porywacze twierdzili, że tylko w tamtym ataku zginęło 35 zakładników i 15 bojowników.

Utrzymywali, że atak na kompleks gazowy w Algierii miał zmusić Francję do przerwania operacji militarnej przeciwko islamistom w Mali. Jednak - jak podkreśla Reuters - niektórzy przedstawiciele władz USA i państw europejskich wskazują, iż przygotowania do tego ataku, przeprowadzonego kilka dni po rozpoczęciu przez Francję interwencji w Mali, musiały prawdopodobnie zająć znacznie więcej czasu.

Jeden z mauretańskich portali internetowych poinformował, powołując się na członka grupy o nazwie Zamaskowana Brygada, która zaatakowała algierski kompleks gazowy, że akcja była przygotowywana przez dwa miesiące i że Algierię wybrano jako cel, ponieważ oczekiwano, iż kraj ten poprze międzynarodowe starania o wyeliminowanie ekstremistów, którzy przejęli kontrolę nad północnym Mali.

Mauretańskie media poinformowały, że na czele Zamaskowanej Brygady stał "weteran z Nigru" Abdul Rahman al-Nigeri, związany z przywódcą tej grupy Mochtarem Belmochtarem, weteranem walk w Afganistanie w latach 80., mającym obecnie bliskie kontakty z Al-Kaidą Islamskiego Maghrebu. Reuters pisze, że - jak się wydaje - Belmochtar nie uczestniczył osobiście w ataku na In Amenas.

Zamaskowana Brygada ostrzegła Algierczyków, by "trzymali się z dala od instalacji zagranicznych firm, ponieważ uderzy tam, gdzie jest to najmniej oczekiwane" - informowała w czwartek mauretańska agencja prasowa ANI, powołując się na rzecznika ugrupowania. Według Reutera ANI ma bliskie kontakty z grupą, na której czele stoi Mochtar Belmochtar.

Warto poczytać

  1. antysemityzm-18072018 18.07.2018

    Brytyjska partia krytykuje działania Izraela. Została oskarżona o antysemityzm

    Opozycyjna Partii Pracy została oskarżona o antysemityzm i "bezprecedensową pogardę" wobec brytyjskiej społeczności żydowskiej, gdy odmówiła przyjęcia w całości definicji antysemityzmu według Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA)

  2. Imigranciwiki 18.07.2018

    Kapitan zawrócił statek po tym, jak odkrył na nim migrantów

    Prom z belgijskiego portu Zeebrugge, który miał płynąć przez Morze Północne, zawrócił, gdy odkryto w nim grupę migrantów, mających nadzieję na nielegalne przedostanie się na Wyspy Brytyjskie

  3. ladypank18072018 18.07.2018

    "Nie pierwszy raz polski rock w Grodnie jest na cenzurowanym". Odwołano koncert Lady Pank na Białorusi

    Koncert zespołu Lady pank w Grodnie planowany na 28 lipca został odwołany przez tamtejsze władze. Strona białoruska nie podaje jednoznacznego powodu wycofania zgody na występ polskiego zespołu, jednak Polacy mieszkający w Grodnie podejrzewają, że za tę decyzję mogło być odpowiedzialne KGB.

  4. juncker13072018 18.07.2018

    Juncker zdradza, co było powodem jego kiepskiej dyspozycji. „Moje zachowanie nie wynikało ze spożycia alkoholu”

    Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu.

  5. dywizjon30318072018 18.07.2018

    Pomnik pilotów dywizjonu 303 w centrum Londynu? Trwa zbiórka podpisów

    Jest szansa, aby w centrum Londynu stanął pomnik ku czci pilotów dywizjony 303. Aktualnie trwa zbiórka podpisów pod petycją, aby sprawą budowy monumentu zajął się brytyjski rząd i parlament.

  6. 1270islamgereira 18.07.2018

    Muzułmanka: musicie się z nami liczyć, wkrótce będziemy większością!

    Kraje Zachodu przechodzą wielką społeczną przemianę – islamska diaspora czuje się tam coraz potężniejsza i coraz głośniej domaga się swoich praw, nawet wtedy, gdy naruszają one dotychczas panujące tam zasady

  7. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook